Termalica – Legia: zimowe transfery już się spłacają
Niedziela w Ekstraklasie zamykała się spotkaniem, którego wynik trudno było przewidzieć. Chociaż Bruk-Bet Termalica Nieciecza już oficjalnie pożegnał się z krajową elitą, to wcale nie oznaczało, że Legia Warszawa może być pewna zwycięstwa. Wojskowi jeszcze nigdy nie wygrali w lidze na stadionie rywali.
Już w 8. minucie Otto Hindrich musiał ratować Legię po ogromnym błędzie Rafała Augustyniaka. Golkiper przyjezdnych popisał się znakomitą interwencją w starciu z Kamilem Zapolnikiem, który nie zdołał go pokonać z bliskiej odległości.
Legia zareagowała w najlepszy możliwy sposób i dosyć szybko wyszła na prowadzenie. W 19. minucie Kamil Piątkowski świetnie dorzucił ze skrzydła, a Rafał Adamski zamknął to dośrodkowanie kapitalnym strzałem głową. Termalica mogła wyrównać w 32. minucie, ale po główce Sergio Guerrero futbolówka trafiła tylko w słupek.
Tuż po zmianie stron gospodarze mieli kolejną okazję na gola. Jednak Hindrich znowu nie dał się zaskoczyć i zanotował fenomenalną paradę po uderzeniu Macieja Ambrosiewicza. W 65. minucie rumuński bramkarz znowu był górą w pojedynku z rywalem – tym razem zastopował Radu Boboca.
Wojskowi utrzymali korzystny wynik i wygrali w Niecieczy 1:0. Legia z dorobkiem 43 punktów przesunęła się na 8. lokatę i ma pięć oczek przewagi nad strefą spadkową. Jednocześnie podopieczni Marka Papszuna jeszcze nie stracili nadziei na skuteczną walkę o europejskie puchary.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Legia Warszawa 0:1 (0:1)
Adamski 19′









