Znów jest kluczowym graczem
Różnie układają się losy Juergena Elitima w Legii Warszawa. Kolumbijski pomocnik szybko stał się ważnym ogniwem drużyny, ale w pewnym momencie wypadł z gry przez kontuzję. Zresztą, to nie był jego jedyny uraz w barwach stołecznego klubu.
Poza kontuzjami miał też dołek formy, ale od pewnego czasu znów jest jednym z najważniejszych piłkarzy klubu z Ł3. Tyle że po sezonie kończy mu się kontrakt. Pierwsze rozmowy o jego przedłużeniu zaczęto jesienią, ale potem Legia wpadła w dołek i wszelkie negocjacje wstrzymano.
Niedawno strony wróciły do rozmów, ale na horyzoncie pojawili się rywale. Jednym z nich, o czym informowały tureckie media, jest Bursaspor. Ktoś powie, że co to za konkurent, skoro mówimy o beniaminku raptem drugiej ligi tureckiej. Ale…
„Jeden z 6-7 największych w kraju”
Zacznijmy od tego, że choć różnie bywa z wiarygodnością newsów nadchodzących z Turcji, to w tym przypadku, jak potwierdziliśmy, informacje są jak najbardziej prawdziwe. Bursaspor faktycznie chce Elitima, a ma on być elementem odbudowy klubu.
Bursaspor jest jednym z 6-7 najważniejszych klubów w kraju (jeden z zaledwie sześciu mistrzów Turcji, sezon 2009/2010), z wielką bazą kibiców (nawet w IV lidze zapełniali swój nowoczesny, unikalny stadion, stawiając się w liczbie 45 tysięcy i bijąc w ten sposób rekordy frekwencyjne na tym poziomie rozgrywek) i że generalnie w Turcji panuje zadowolenie, iż „wracają do żywych”.
W pewnym momencie Bursaspor popadł w długi i stoczył się do czwartej ligi. Potem jednak pomógł zryw kibiców i wsparcie polityczne. Klub się pozbierał, spłacił zobowiązania i ruszył w górę. Awansował właśnie do drugiej ligi, a w kolejnym sezonie celem jest ekstraklasa.
Pół miliona euro jest realne
Elitim ma być właśnie częścią tej odbudowy. I choć faktycznie negocjacje się toczą, to z naszych informacji wynika, że Kolumbijczyk nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji.
Oczywiście, finansowe szczegóły negocjacji nie są znane, ale jeden z agentów doskonale zorientowanych na tamtejszym rynku zapewnia nas, że Bursaspor ma spore środki i może zaoferować piłkarzowi na pozycję Elitima minimum 400-500 tysięcy euro netto rocznie. A napastnikowi to „luźno” milion euro.
Z naszych informacji wynika jednak, że Legia też nie składa jeszcze broni. W ostatnich dniach negocjacje miały się zintensyfikować. A co z Widzewem? Docierają do nas wieści, że w tym momencie nie ma rozmów między łódzkim klubem, a przedstawicielami kolumbijskiego piłkarza.
Jak słyszymy, wszystko ma się rozstrzygnąć już w przyszłym tygodniu.









