Real Madryt zagra w fazie play-off Ligi Mistrzów
Real Madryt został wręcz upokorzony w Lizbonie. Królewscy przegrali 2:4 z Benfiką i zaprzepaścili szansę na zakwalifikowanie się do czołowej ósemki Ligi Mistrzów. Zespół będzie musiał rywalizować w fazie play-off, co wśród kibiców hiszpańskiego klubu odebrano za kompromitację.
– Byliśmy daleko od tego, kim chcemy być, od wymagań rywala, od atmosfery, od stawki meczu… Nie potrafiliśmy utrzymać odpowiedniego poziomu przez 90 minut. Wiemy, że musimy dużo pracować, zdajemy sobie sprawę, że jest jeszcze wiele do zrobienia. Trzeba patrzeć do przodu. Żeby wygrać takie mecze, trzeba robić wiele rzeczy dobrze przez całe 90 minut – powiedział wprost po spotkaniu Alvaro Arbeloa cytowany przez „AS”.
– Jestem odpowiedzialny za tę porażkę, tak jak w Albacete. Czuję się w pełni odpowiedzialny, gdy rzeczy nie idą dobrze. Ale nie odpadliśmy z Ligi Mistrzów, mamy jeszcze dwa mecze. I do tych dwóch meczów podejdziemy – dodał szkoleniowiec Królewskich.
Czy Benfika zaskoczyła Real Madryt? – Nie zaskoczyła. Wczoraj mówiłem, że wymagania tego meczu będą maksymalne. Znałem poziom rywala i jego trenera. Tak mówiłem zawodnikom. Nie potrafiłem narzucić im poziomu, którego od nich oczekiwałem. Jeśli zespół nie prezentuje odpowiedniego poziomu, odpowiedzialność zawsze spada na mnie. Nie potrafiłem sprawić, by podeszli do meczu tak, jak chciałem – odparł Arbeloa.
Trener Los Blancos nie chciał natomiast komentować pracy arbitra. – Patrząc na grę mojego zespołu, za którą jestem odpowiedzialny, wolę nie mówić o arbitrze. Wolę nic nie komentować – przyznał.
Zobacz również: To tabela fazy ligowej. Oni grają dalej w LM









