Tondela zremisowała ze Sportingiem. Feio zatrzymał faworyta
Goncalo Feio jakiś czas temu podjął się wyzwania prawie niemożliwego. Po odejściu z Radomiaka Radom związał się kontraktem z występującą w portugalskiej ekstraklasie Tondelą. Jego misją jest utrzymanie zespołu w elicie, ale nie będzie to proste.
Początek był słaby. Tondela pod wodzą Feio przegrała z Vitorią Guimaraes (0:5), Porto (0:2) i Nacional (0:2). W tym czasie zdobyli tylko jeden punkt, remisując z Gil Vicente (2:2). Kolejną zdobycz punktową do kolekcji dopisali w czwartkowy wieczór na Jose Alvalade.
Mecz z faworyzowanym Sportingiem miał skończyć się porażką Tondeli i wszystko na to wskazywało, że tak będzie. Najpierw do siatki trafił Luis Suarez, a potem po samobójczym trafieniu Joao Silvy gospodarze prowadzili (2:0) w 78. minucie. Ekipa Goncalo Feio się nie poddała i do końca walczyła o punkty. W drugiej minucie doliczonego czasu gola samobójczego na (1:2) zdobył Salvador Blopa, a kibiców gości do ekstazy chwilę później doprowadził Cicero, strzelając głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
Mimo remisu sytuacja Tondeli i Feio w portugalskiej ekstraklasie jest trudna. Na trzy mecze przed końcem sezonu zajmują 17. miejsce z dorobkiem 22 punktów. Do miejsca barażowego tracą cztery oczka, a do utrzymania aż sześć. Pozostały im trzy spotkania.









