Chelsea powiedziała „nie” Mbappe
Kylian Mbappe jest dziś jednym z liderów ofensywy Realu Madryt i regularnie zdobywa bramki. Napastnik Los Blancos w bieżącym sezonie zdobył 32 bramki w 27 meczach. Tymczasem były skaut Chelsea, Serge Daniel Boga opowiedział o testach, które Francuz przeszedł w Londynie. Wtedy przyszły gwiazdor miał zaledwie 13 lat.
Boga sprowadził Mbappe do Anglii razem z jego rodziną, żeby sprawdzić potencjał młodego piłkarza. Już wtedy wyróżniał się ponadprzeciętną techniką. Po tygodniu The Blues zaproponowali jednak kolejny test, co nie spotkało się z aprobatą matki zawodnika. Fayza Lamari miała wówczas powiedzieć, że jeśli klub chce jej syna, powinien podpisać z nim kontrakt od razu.
– Pamiętam, co powiedziała jego mama: „Mój syn nie wróci. Jeśli go chcecie, podpiszcie z nim kontrakt teraz, bo za pięć lat będzie was kosztował 50 milionów” – powiedział były skaut.
Mimo to The Blues nie zdecydowali się na ściągnięcie go do swojej akademii. Problemem nie były umiejętności ofensywne, bo te robiły ogromne wrażenie, ale sztab zwrócił uwagę na grę bez piłki. Zdaniem skautów Mbappe nie pracował wystarczająco w defensywie.
W Anglii przykładano wtedy dużą wagę do zaangażowania i pracy zespołowej. Dlatego Chelsea uznała, że potrzebny jest kolejny sprawdzian.
– Był bardzo utalentowany, ale w Anglii chcą zawodników, którzy ciężko pracują. W tamtym momencie on taki nie był. Pod względem gry defensywnej nie był jeszcze na odpowiednim poziomie – dodał.
– Z piłką przy nodze był niesamowity, ale bez piłki nie pracował wystarczająco mocno. Dlatego chcieli zrobić kolejny test – podsumował Serge Daniel Boga.
Zobacz także: Trent Alexander-Arnold na wylocie z Realu? Arbeloa zdecydował co dalej









