Flick ocenił Lewandowskiego po meczu Ligi Mistrzów. Trener Barcelony broni Polaka

Hansi Flick podsumował występ Roberta Lewandowskiego przeciwko Slavii Praga w Lidze Mistrzów. - Uważam, że samobójcza bramka to nie była jego wina - przyznał trener Barcelony w rozmowie z "Canal+Sport".

Robert Lewandowski
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Trudny wieczór Roberta Lewandowskiego w Czechach

FC Barcelona w miniony weekend doznała porażki z Realem Sociedad (1:2) w La Liga i udała się do Czech z jasnym celem – wrócić na zwycięską ścieżkę. W środowym meczu Ligi Mistrzów ze Slavią Praga w kadrze Blaugrany zabrakło kontuzjowanego Ferrana Torresa. Hansi Flick od pierwszych minut postawił więc na Roberta Lewandowskiego.

Do przerwy na stadionie w Pradze kibice oglądali wyrównane widowisko, zakończone remisem (2:2). Polski napastnik wpisał się na listę strzelców… niefortunnie, kierując piłkę do własnej bramki. Po zmianie stron Katalończycy nie pozostawili już jednak złudzeń gospodarzom i wygrali (4:2). Wynik spotkania w 71. minucie ustalił Lewandowski, rehabilitując się za wcześniejszego pecha.

Po meczu występ kapitana reprezentacji Polski skomentował Flick. – Zagrali dobrze. Mieli wystarczająco dużo czasu, by się na nas przygotować. Taka była sytuacja. To nie jest wymówka, ale Slavia wykonała dobrą robotę – podkreślił przed kamerami Canal+ Sport.

Uważam, że samobójcza bramka to nie była jego wina. Jeden z zawodników Slavii trącił piłkę, a Robert był za nim. Nie miał jak zareagować. Przez całe 90 minut dawał z siebie wszystko, utrzymywał piłkę. To było bardzo ważne. Do tego strzelił gola. Właśnie to kochamy u Roberta. Kiedy znasz Roberta, wiesz, że dla niego zawsze najważniejsze jest strzelanie bramek – zaznaczył.

Po zwycięstwa w Pradze Barcelona zajmuje 9. miejsce w tabeli fazy ligowej Ligi Mistrzów. W ostatnim spotkaniu tej fazy Duma Katalonii podejmie na Camp Nou FC Kopenhagę (28 stycznia, godz. 21:00).

POLECAMY TAKŻE