Torres wygryzł Lewandowskiego, a teraz takie coś. Barcelona ma problem

FC Barcelona może zostać bez napastnika. Po odejściu Roberta Lewandowskiego został im tylko Ferran Torres. Hiszpan jest wściekły na klub, ponieważ próbowali go użyć w transakcji dot. Juliana Alvareza - informuje Sport.

Ferran Torres
Obserwuj nas w
Sipa US / Alamy Na zdjęciu: Ferran Torres

Barcelona bez napastnika? Napięta sytuacja kontraktowa Ferrana Torresa

FC Barcelona nie przedłuży kontraktu z Robertem Lewandowskim. Informacje o odejściu z klubu przekazał kilka dni temu sam piłkarz. Oznacza to, że Hansi Flick zostanie na ten moment z jednym napastnikiem. Oczywiście w planach jest zakup nowej dziewiątki, ale trudno przewidzieć, czy sytuacja finansowa pozwoli na zakup klasowego zawodnika. W tej chwili cała nadzieja w Ferranie Torresie.

Okazuje się jednak, że przyszłość Hiszpana stoi pod znakiem zapytania. Dziennik Sport poinformował, że Blaugrana chciała użyć 26-latka w negocjacjach z Atletico Madryt. Nie jest tajemnicą, że Katalończycy starają się pozyskać Juliana Alvareza.

Całe zajście miało negatywnie wpłynąć na Torresa. Trzeba dodać, że klub zamierzał przedłużyć z nim kontrakt jeszcze przed Mistrzostwami Świata. Reprezentant Hiszpanii był zdenerwowany zaistniałą sytuacją i faktem, że Barcelona chciała go wykorzystać do ściągnięcia nowego piłkarza. W związku z tym poprzednie ustalenia straciły na znaczeniu, a nowe rozmowy rozpoczną się zupełnie od nowa. Trudno jednak powiedzieć, czy po takim postępowaniu klubu napastnik będzie chciał podpisać nową umowę.

Obecny kontrakt obowiązuje do czerwca 2027 roku. Jeśli nie zostanie przedłużony, Barcelona ryzykuje, że Torres podobnie jak Lewandowski odejdzie za darmo. Innym rozwiązaniem byłaby sprzedaż w nadchodzącym okienku. Tak czy inaczej, istnieje ryzyko, że Duma Katalonii zostanie bez napastnika.

POLECAMY TAKŻE