Ruch skontaktował się ws. transferu. Znamy odpowiedź Podbeskidzia [NOWE WIEŚCI]

Ruch Chorzów jest zainteresowany pozyskaniem Bartosza Martosza, o czym ostatnio informował Piotr Koźmiński. Nasze najnowsze informacje mówią o konkretnej decyzji, którą podjęło już Podbeskidzie.

Bartosz Martosz
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Bartosz Martosz

Doszło do kontaktu ws. transferu Bartosza Martosza

Ruch Chorzów tej zimy z całą pewnością będzie chciał się i wzmocnić. Na nowe twarze w zespole Waldemara Fornalika liczą przede wszystkim kibice, którzy mają nadzieję, że pomimo pewnych problemów z budżetem, uda się przeprowadzić dobre ruchy. Niebiescy w tym kontekście przede wszystkim rozpatrują gracza na pozycję tzw. młodzieżowca, a więc zawodnika, który ma taki status i mógłby załatać dziurę powstałą przez kontuzję Nikodema Leśniaka-Paducha.

Kilka dni temu Piotr Koźmiński na naszych łamach informował o jednej z takich opcji; mianowicie, że Ruch zainteresowany jest sprowadzeniem Bartosza Martosza z Podbeskidzia Bielsko-Biała. Według naszych najnowszych informacji, Niebiescy faktycznie skontaktowali się już z zespołem spod Klimczoka w tej sprawie. Odpowiedź jednak nie jest dla niech satysfakcjonująca; Górale nie mają bowiem (na ten moment) zamiaru sprzedawać zawodnika.

Wszystko naturalnie jest kwestią ceny, ale w tym przypadku Chorzowianie nie mają zbyt sporej liczby wolnych środków do dyspozycji. Jedna z opcji, o której informował Piotr Koźmiński, a więc wypożyczenie z zapisem obligatoryjnego wykupu nie jest brana pod uwagę przez zarząd Podbeskidzia. Zespół jest w fazie przebudowy i na wiosnę ma powalczyć o awans do strefy barażowej Betclic 2. ligi, Martosz z kolei w tym kontekście uwzględniany jest jako bardzo ważne ogniwo.

Tylko u nas

Czy to wszystko oznacza więc, że Bartosz Martosz zostanie w Podbeskidziu? Trudno jednoznacznie powiedzieć. Nie można bowiem na ten moment wykluczyć także tego, że Ruch (lub inny zespół) jeszcze raz postara się o 19-letniego ofensywnego pomocnika, który jest ciekawą opcją dla zespołów z Betclic 1. ligi. Świetnie radzi on sobie w pojedynkach, jest silny, postawny, dość szybki i charakterny; potrafi znaleźć się w sytuacji strzeleckiej, choć ma czasami problem z jej wykończeniem. Niemniej w ostatnim 1,5 roku uczynił bardzo duży postęp i wciąż ma przed sobą perspektywę oznaczenia „młodzieżowca” przy nazwisku.

Umowa ofensywnego gracza z Podbeskidziem obowiązuje do końca czerwca 2026 roku, ale zawarta jest w niej opcja przedłużenia współpracy o kolejne 12 miesięcy. Poza tym w kontrakcie jest także klauzula wykupu, która, jak słyszymy, nie jest przesadnie wygórowana.

Zobacz także: Zaskakujący transfer Widzewa? Duża kwota za wykupienie Hiszpana! [NOWE INFORMACJE]