Kees Smit na liście życzeń Realu Madryt
Real Madryt ma w swoim składzie wielu ofensywnych pomocników. Jude Bellingham, Arda Guler i Franco Mastantuono rywalizują o regularną grę. Klub patrzy jednak w przyszłości i analizuje kolejne możliwości. W ostatnich tygodniach szczególną uwagę zwrócił Kees Smit z AZ Alkmaar. Młody Holender uchodzi za jeden z największych talentów na swojej pozycji i wzbudził zainteresowanie wielu czołowych klubów.
Według Defensa Central część osób odpowiedzialnych za budowę kadry Realu uważa, że Smit może zostać następcą Modricia. Ten pogląd stawia go wyżej w hierarchii niż takich kandydatów jak Adam Wharton czy Angelo Stiller. Juni Calafat od dawna obserwuje zawodnika i jest świadomy, że walka o jego podpis będzie wyjątkowo trudna. Real chce uczestniczyć w tym wyścigu i zamierza przygotować ofensywę transferową na lato.
Smit jest coraz bardziej rozchwytywany. Kilka klubów z Anglii i Niemiec widzi w nim gracza zdolnego do gry na najwyższym poziomie. Zaskoczeniem jest to, że Newcastle rozważa próbę pozyskania go już zimą. Taki ruch miałby ograniczyć koszty i pozwolić uniknąć letniego wyścigu. AZ Alkmaar nie planuje jednak sprzedaży w styczniu i wycenia pomocnika na około sześćdziesiąt milionów euro.
Latem konkurencja będzie jeszcze większa. Do grona zainteresowanych należą Manchester United, Borussia Dortmund oraz Barcelona. Każdy z tych klubów uważa Smita za piłkarza, który może odmienić linię pomocy. Real liczy, że jego projekt, renoma klubu i doświadczenie w pracy z młodymi zawodnikami przekonają samego piłkarza.
Zobacz również: Man City znów próbuje podebrać gwiazdę Realowi Madryt









