Papszun „rzeźbi” po swojemu
Przyjście Marka Papszuna do Legii jedno oznaczało na pewno: trener będzie chciał mieć wpływ na transfery. Pierwszym tego dowodem jest pozyskanie Zorana Arsenicia, choć być może to nie koniec transferów „żołnierzy” byłego już trenera Rakowa.
Oczywiście, Legia nie tylko sprowadza. Są też odejścia, a sytuacja kilku kolejnych piłkarzy jest niejasna. Dużo będzie zależeć od sytuacji na rynku i od popytu na graczy z Ł3. Jak już wcześniej pisaliśmy, klub wystawił na sprzedaż niektórych piłkarzy, jak choćby Miletę Rajovicia.
Wystarczą niecałe 2 miliony euro
Do wzięcia jest jednak nie tylko Duńczyk. Z naszych ustaleń wynika, że również Kacper Urbański może odejść pod warunkiem napłynięcia do Legii odpowiedniej oferty. A co klub rozumie przez odpowiednią propozycję?
Z naszych informacji wynika, że Legia wyznaczyła cenę wywoławczą za piłkarza, który – jak wcześniej liczono – odbuduje się w Warszawie i wróci do reprezentacji. Stołeczny klub jest gotów zacząć negocjacje w przypadku Urbańskiego od kwoty 1,8 miliona euro.
Duża część trafi do Włochów
To, jak się wydaje, nie są kosmiczne pieniądze. Owszem, Urbański miał nieudany sezon (28 meczów, 1 bramka, 3 asysty we wszystkich rozgrywkach), ale to wciąż perspektywiczny, zaledwie 21-letni, zawodnik, reprezentant Polski U21.
Urbański dołączył do Legii przed startem ostatniego sezonu, przychodząc z włoskiej Bolognii. Legia zapłaciła za niego tylko 700 tysięcy euro, ale włoski klub będzie w dużym procencie partycypował przy kolejnym transferze.









