Nie został ulubieńcem fanów
Mileta Rajović miał być bardzo mocnym transferem Legii, wszak według nieofcjalnych informacji warszawski klub zapłacił za niego 3 miliony euro. Duńczyk nie zdołał jednak zaskarbić sobie sympatii fanów klubu z Ł3, ale trzeba przyznać, że sam jest sobie winien.
Rajović w trakcie pierwszego sezonu na Ł3 popisywał się dużą nieskutecznością. Bywały sytuacje, w których wiekszą sztuką było nie strzelić gola niż strzelić, a mimo to piłka nie lądowała w siatce. I choć sezon zakończył jako najlepszy strzelec Legii, razem z Nsame, (10 trafień we wszystkich rozgrywkach), to trudno przy jego nazwisku postawić plus.
Chcą prawie 3 miliony euro
Jak się okazuje, Legia może mieć jednak inne plany względem tego gracza. Z naszych informacji wynika, że Rajović został wystawiony na sprzedaż. Ale trzeba przyznać uczciwie: nie on jeden, bo na liście tych, którzy za odpowiednią cenę mogą odejść, jest więcej egionistów.
Wracając jednak do Duńczyka. Z naszych informacji wynika, że cena wywoławcza za niego to 2,8 miliona euro. Czyli, niewiele mniej niż zapłacił warszawski klub, sprowadzając go z Watfordu.
Oczywiście, jak wspomniano wyżej, 2,8 mln euro to cena wyjściowa za 26-latka, ale na pewno do negocjacji. Niemniej właśnie od takiej kwoty stołeczny klub byłby w stanie podjąć rozmowy. Kontrakt Duńczyka z Legią obowiązuje do lata 2029 roku.









