Barcelona od początku miała inne priorytety
Bernardo Silva przez długi czas znajdował się na liście zawodników łączonych z Barceloną. Pojawiały się informacje, że Portugalczyk osiągnął porozumienie z klubem i był gotowy dołączyć do zespołu na zasadzie wolnego transferu. Teraz jednak faworytem do jego pozyskania jest Atletico Madryt.
Według „Mundo Deportivo” w Barcelonie panuje spokój mimo takiego zwrotu akcji. Klub bardzo ceni umiejętności byłego piłkarza Manchesteru City, ale jego transfer nigdy nie był uznawany za konieczność. Dział sportowy traktował tę możliwość wyłącznie jako okazję rynkową.
Istotne jest również to, że inicjatywa wyszła od samego zawodnika. Silva miał jasno zakomunikować, że gra dla Barcelony jest jego marzeniem. Klub odpowiedział jednak, że najpierw chce zrealizować inne cele transferowe. Priorytetem pozostaje sprowadzenie napastnika, który zastąpi Roberta Lewandowskiego.
Barcelona uważa także, że środek pola jest odpowiednio obsadzony. Wpływ na taką ocenę mają rozwój Marca Bernala oraz dobra forma Gaviego po powrocie do gry.
Znaczenie ma także profil samego Silvy. Portugalczyk nie jest naturalnym skrzydłowym, co ogranicza jego przydatność w systemie Hansiego Flicka. Z tego powodu jego transfer nie znalazł się wysoko na liście priorytetów Blaugrany.









