Górnik w kryzysie? Gasparik tłumaczył spadek formy drużyny

Górnik Zabrze doznał w piątek piątej porażki w sezonie, ulegając na wyjeździe Radomiakowi. Na temat tego starcia swoimi przemyśleniami podzielił się szkoleniowiec Trójkolorowych.

Michal Gasparik
Obserwuj nas w
fot. ZUMA Press Inc / Alamy Na zdjęciu: Michal Gasparik

Górnik Zabrze z piątą porażką w sezonie

Górnik Zabrze przez długi czas zachwycał w tej kampanii PKO BP Ekstraklasy. Ostatnio jednak 14-krotny mistrz Polski dostał zadyszki. Śląska drużyna jest od trzech meczów bez wygranej. W piątek wieczorem śląska ekipa uległa na wyjeździe Radomiakowi, otrzymując lekcję piłki nożnej od zespołu Goncalo Feio. Rywalizację ocenił szkoleniowiec 14-krotnego mistrza Polski.

– Pierwszy błąd polegał na tym, że mecz ułożył się inaczej, niż chcieliśmy. Drugi błąd zdecydował o tym, że Radomiak wygrał ten mecz. W drugiej połowie próbowaliśmy grać vabank, ale potem padła trzecia bramka i wtedy na boisku pojawił się chaos, dezorganizacja. Jest w tym też moja wina – mówił Michal Gasparik w trakcie konferencji prasowej opublikowanej przez Radomiak TV.

POLECAMY TAKŻE

– Straciliśmy bramkę w trzeciej minucie, po dużym błędzie. Potem rywale się nakręcali i było trudno w tym meczu. W pierwszej połowie nie utrzymywaliśmy się przy piłce. Chcieliśmy zrobić zmianę systemu jeszcze przed drugą bramką, bo czułem, że potrzebujemy coś skorygować, ale ta druga bramka praktycznie zdecydowała o spotkaniu – uzupełnił trener.

– Już wcześniej mówiłem, że nie jesteśmy w takiej formie jak na początku sezonu. Jeśli nie mamy wszystkich piłkarzy, brakuje nam organizacji. My nie mamy gwiazd, nie mamy szerokiej ławki, jak Lech Poznań czy inne najmocniejsze zespoły, jak Jagiellonia czy Raków. My musimy mieć wszystkich zdrowych i dobrą organizację. To mieliśmy prawie cały sezon. Jeśli to będzie tylko jeden taki mecz, taki słabszy, to ok. Nie jesteśmy tak mocni jak te największe kluby. Niemniej teraz nie możemy sobie pozwolić na powtórkę – podsumował Słowak.

W przyszłym tygodniu Górnik najpierw w STS Pucharze Polski zagra z Lechią Gdańsk. Z tą samą ekipą zmierzy się też trzy dni później w PKO BP Ekstraklasie, kończąc jednocześnie granie w 2025 roku.

Czytaj więcej: Radomiak w drodze po Europę. Goncalo Feio po zwycięstwie nad Górnikiem