Szymczak bez przełomu w Belgii
Filip Szymczak od września ubiegłego roku jest zawodnikiem belgijskiego Royal Charleroi. Pobyt w Belgii to trudne doświadczenie dla wychowanka Lecha Poznań. 23-latek ma problemy z przebiciem się do składu, a jego kariera po wyjeździe z Ekstraklasy znalazła się na zakręcie. Polak w pewnym momencie wypadł nawet z kadry meczowej, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Szymczak wciąż czeka na przełom, który pozwoliłby mu zyskać zaufanie trenera. Zespół Polaka za kilka dni zagra rewanżowy mecz o finał Pucharu Belgii, więc trener zdecydował się w weekend na dokonanie kilku roszad. Rywalem Charleroi było będące w dole tabeli Cercle Brugge. Szymczak pojawił się jednak na boisku dopiero w 74. minucie przy stanie 2:4 dla rywala. Polak nie zdziałał wiele i jego ekipa przegrała 3:4.
Dla wychowanka Lecha były to pierwsze minuty od dwóch miesięcy. Poprzednim razem Szymczak rozegrał 45 minut w przegranym przez Charleroi meczu z Mechelen (0:1). Od tego czasu 23-latek nie pojawił się na boisku ani razu, a Charleroi w tym okresie nie przegrało ani razu (pięć zwycięstw i trzy remisy).
Charleroi z Polakiem w składzie wygrało w tym sezonie tylko czterokrotnie, co może mieć wpływ na ograniczony czas gry Szymczaka. Napastnik spędził na belgijskich boiskach zaledwie 207 minut (bez gola i asysty).
Przeczytaj inne teksty o Polakach za granicą:









