Lewandowski skrytykowany. Nie pomógł Barcelonie
Barcelona w ćwierćfinale Pucharu Króla zmierzyła się z Albacete, czyli pogromcą Realu Madryt. Drugoligowiec nastraszył kolejnego hegemona, choć tym razem mecz zakończył się jego porażką. Blaugrana po zwycięstwie 2-1 wywalczyła awans do półfinału Pucharu Króla i jest na dobrej drodze, by dołożyć do gabloty kolejne trofeum.
Bramki dla Barcelony zdobyli Lamine Yamal oraz Ronald Araujo. Swojego dorobku nie poprawił za to Robert Lewandowski, na którego Hansi Flick postawił od pierwszej minuty. Spędził na murawie ponad godzinę, lecz mimo tego nie pomógł swojej drużynie w pokonaniu rywala ze znacznie niższej półki. W 66. minucie zastąpił go Ferran Torres, który nieco ożywił ofensywę giganta. Trafił nawet do siatki, choć arbiter dopatrzył się spalonego.
Lewandowski na pewno nie zaliczy tego występu do udanych. „Sport” uznał go za jednego z najsłabszych w składzie Barcelony – niższą notę otrzymał tylko Joao Cancelo, a Jules Kounde taką samą.
„Polak w zasadzie nie brał udziału w tym spotkaniu, a wydawał się on idealny, aby poprawić swój bilans bramkowy. Miał dwie sytuacje i obu nie wykorzystał. Raz się spóźnił, a w drugiej sytuacji uderzył niecelnie” – opisał „Sport” w wyjaśnieniu.
Dla Lewandowskiego trwający okres jest kluczowy w kontekście przyszłego sezonu. Barcelona wciąż nie podjęła decyzji w sprawie jego kontraktu.









