Lewandowski zabrał głos po Lidze Mistrzów. Jego słowa wiele wyjaśniają

Robert Lewandowski w rozmowie z Canal+ Sport podkreślił, że nie chodzi o show, lecz o realizowanie założeń drużyny. Napastnik zdobył bramkę w środowym meczu Barcelony z Kopenhagą w Lidze Mistrzów.

Robert Lewandowski
Obserwuj nas w
PRESSINPHOTO SPORTS AGENCY / Alamy Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Robert Lewandowski strzela i tłumaczy swoją rolę w Barcelonie

FC Barcelona pokonała Kopenhagę (4:1) w meczu 8. kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów. Do przerwy Duma Katalonii sensacyjnie przegrywała, jednak po zmianie stron losy spotkania odwróciły się na jej korzyść. Sygnał do ataku dał Robert Lewandowski, który strzelił swojego 107. gola w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych.

Zespół prowadzony przez Hansiego Flicka zakończył fazę ligową na 5. miejscu z dorobkiem 16 punktów i zapewnił sobie bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Kapitan reprezentacji Polski mógł wpisać się na listę strzelców już w pierwszej połowie, lecz zmarnował dogodną sytuację sam na sam z bramkarzem. Po meczu w rozmowie z Canal+ Sport wyjaśnił, że wpływ na jego decyzję miały trudne warunki atmosferyczne.

– W pierwszej połowie bardzo wiał wiatr. Zapewne w telewizji nie było tego widać. Chciałem uderzyć wyżej, ale bałem się, że wiatr zmiecie piłkę. Chciałem uderzyć po długim rogu. Gdybym strzelił bliżej słupka, to pewnie piłka wpadłaby do bramki. Byłem zaskoczony, bo piłka zatrzymywała się na murawie. Powinienem to wykorzystać – przyznał Lewandowski.

– Rola napastnika wygląda tak, że nie ma podań. Trzeba być cierpliwym. Mógłbym zejść do boku czy środka, ale to byłoby alibi. Czasem nie ma miejsca, a mniej kontaktów to nie jest nic złego. Nie ma sensu szukać piłki w miejscu, gdzie jest to tylko show. Statystyki nie zawsze odzwierciedlają taktykę drużyny – dodał.

Teraz przed Barceloną ligowe wyzwanie. W ramach 22. kolejki La Liga Blaugrana zmierzy się na wyjeździe z Elche. Spotkanie zaplanowano na sobotę, 31 stycznia, o godzinie 21:00.

POLECAMY TAKŻE