Oskar Pietuszewski zasługuje na powołanie do reprezentacji Polski
Oskar Pietuszewski zamienił w styczniu Jagiellonię Białystok na FC Porto. Nastolatek kosztował Portugalczyków aż 10 milionów euro. Już w debiucie pokazał się z bardzo dobrej strony. Mimo tego że zagrał jedynie kilkanaście minut, wywalczył rzut wolny, a także rzut karny. Po debiucie ponownie zrobiło się głośno na temat powołania 18-latka do seniorskiej reprezentacji Polski.
Przypomnijmy, że Pietuszewski nie miał jeszcze okazji do debiutu w kadrze Jana Urbana. Selekcjoner nieraz podkreślał, że młody piłkarz musi się jeszcze sprawdzić na seniorskim poziomie. Radosław Kałużny w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet apeluje jednak, aby selekcjoner reprezentacji przyznał się do pomyłki i powołał Pietuszewskiego na zbliżające się zgrupowanie.
– Po jego krótkim, lecz efektownym debiucie w FC Porto trener Urban nie ma wyjścia i musi powołać Oskara na najbliższe mecze reprezentacji Polski. Tu nie ma co się upierać – powiedział Radosław Kałużny w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
- Zobacz także: Kiwior zachwycony Pietuszewskim. Ostrzegł rywali Porto
– Selekcjoner powinien przyznać się do pomyłki, która polega na tym, że jeszcze nie dał szansy nastoletniemu wychowankowi Jagiellonii. Argumenty, że chłopak musi jeszcze sprawdzić się w piłce seniorskiej, a tak mówił trener kadry, będą brzmiały śmiesznie, lecz mam nadzieję, że ich nie powtórzy – dodał były reprezentant Polski.
– Generalnie Jan Urban znalazł się w nieciekawym położeniu. Jeśli sięgnie po Oskara, podważy swoją wcześniejszą decyzję o braku powołania, jeśli zaś tego nie zrobi – narazi się na śmieszność, tym bardziej że takich zawodników jak Pietuszewski, z takim gazem i dryblingiem, to my nie mamy – skwitował były piłkarz.
Pietuszewski jak na razie rozegrał tylko jeden mecz w barwach FC Porto. Następną okazję do zaprezentowania swoich umiejętności będzie miał w poniedziałek. Smoki zmierzą się w lidze przed własną publicznością z Gil Vicente. Na ten moment nie może grać w Lidze Europy.









