Wieczysta Kraków dopięła cel. Teraz zaczyna się prawdziwa presja
Wieczysta Kraków zremisowała z Chrobrym Głogów w meczu 34. kolejki Betclic 1. Ligi i dzięki temu utrzymała trzecie miejsce w tabeli przed barażami o awans do Ekstraklasy, gwarantujące możliwość rozegrania dwóch spotkań barażowych w roli gospodarza. Tymczasem już w czwartek krakowski zespół zmierzy się z Polonią Warszawa w półfinale play-offów, a po ostatnim spotkaniu rundy zasadniczej trener Kazimierz Moskal nie ukrywał, że jego drużyna musi szybko zamknąć temat meczu z Pomarańczowo-czarnymi i skupić się na najważniejszym wyzwaniu sezonu.
– Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była taka niemrawa. Ciężko nam było wejść w ten mecz, chociaż udało nam się zdobyć bramkę i mieliśmy jeszcze jedną dobrą akcję Stefana Feiertaga. Ogólnie jednak ta gra nie układała się tak, jakbyśmy chcieli – usłyszał Goal.pl od szkoleniowca Wieczystej.
– W drugiej połowie myślę, że wyglądało to trochę lepiej. Remis daje nam trzecie miejsce, czyli to, co zakładaliśmy przed barażami, patrząc na cały sezon. Myślę, że sporo punktów straciliśmy w Sosnowcu i to była nasza główna bolączka. Ten mecz jest już jednak historią i nie będziemy do niego wracać. Musimy się skupić na czwartkowym meczu z Polonią – zaznaczył Moskal.
Drużyna miała problem
Po spotkaniu trener odniósł się też do wątku gry przeciwko Wieczystej. Coraz więcej zespołów decyduje się bowiem na niską obronę i zamykanie przestrzeni przed ofensywnie usposobionym zespołem z Krakowa.
– Trudno jest grać w ataku pozycyjnym, kiedy zespoły bronią nisko i są blisko siebie. Trzeba mieć wtedy zawodnika, który zrobi różnicę, wygra pojedynek i sam wywalczy sobie pozycję do oddania strzału. W drugiej połowie mieliśmy swoje sytuacje, tylko brakowało zamknięcia akcji. Kilka razy dobrze dogrywaliśmy piłkę, ale zabrakło wykończenia. Na pewno dla każdego zespołu jest problemem, jeśli przeciwnik solidnie broni – tłumaczył nam szkoleniowiec Krakowian.
Gra na stadionie Wisły? Trener nie ukrywał nadziei
Dużo emocji wzbudza również temat potencjalnej gry Wieczystej na stadionie Wisły Kraków podczas baraży. Do tej pory klub rozgrywał swoje mecze w Sosnowcu, jednak niewykluczone, że decydujące spotkania odbędą się już w Krakowie.
– Przede wszystkim liczymy na to, że będzie więcej kibiców, bo będziemy grali w naszym mieście. Nie będziemy musieli dojeżdżać. Cały sezon jeżdżenia na mecze też jest obciążający. Jeśli do tego dojdzie, to myślę, że wszyscy będziemy zadowoleni – przyznał trener ekipy z Krakowa, odnosząc się do pytania Goal.pl.
W półfinale baraży rywalem Krakowian będzie Polonia Warszawa, która zapewniła sobie miejsce w play-offach dopiero w dramatycznych okolicznościach w ostatniej kolejce. Moskal nie chciał jednak oceniać, czy jest to najwygodniejszy przeciwnik dla jego drużyny.
– Szczerze mówiąc, nie byłbym w stanie odpowiedzieć. Wszystkie zespoły z miejsc 3-6 mają swoje mocne strony. To będzie jeden mecz, dyspozycja dnia, trochę szczęścia. Wszystko może się wydarzyć – powiedział Moskal.
Baraże i Polonia Warszawa. „Wszystko może się wydarzyć”
Nie brakuje opinii, że Wieczysta jest głównym faworytem do wygrania baraży i awansu do PKO BP Ekstraklasy. Trener przyznaje, że taka presja istnieje, ale jego zespół musi umieć sobie z nią poradzić.
– Jeśli ktoś miałby wskazać faworyta, to ta rola bardziej przypadnie nam niż Polonii. W każdym razie nie odważyłbym się przewidywać wyniku. Musimy się dobrze przygotować, bo to jeden mecz – albo finał, albo koniec sezonu – podkreślił szef sztabu Żółto-czarnych.
Jednym z najgroźniejszych zawodników Polonii Warszawa jest Łukasz Zjawiński, który w ostatniej kolejce strzelił gola dającego swojej drużynie miejsce w barażach. Jak powstrzymać zawodnika? Trener wypowiedział się na temat.
– Kluczowa będzie solidna gra defensywna całego zespołu. Jeśli będziemy agresywni i nie zostawimy dużo miejsca, to nie będziemy musieli się martwić. To nie jest tak, że wyznaczamy jednego zawodnika do pilnowania Łukasza – mówił strateg Wieczystej.
System baraży i temat różnych spekulacji
Moskal odniósł się również do samego systemu baraży, który od kilku lat budzi wiele dyskusji. Z jednej strony gwarantuje ogromne emocje do końca sezonu, z drugiej zdaniem wielu trenerów nie zawsze premiuje najlepsze drużyny.
– Jeśli chodzi o emocje i atrakcyjność do samego końca, zdecydowanie jest tak. Jeśli jednak wyobraźmy sobie sytuację, że trzeci zespół ma kilkanaście punktów przewagi nad szóstym i cały sezon pracuje na tę przewagę, a potem jeden mecz decyduje o wszystkim, to uważam, że nie jest do końca sprawiedliwe. Z drugiej strony dzięki temu do ostatniej kolejki jest rywalizacja i emocje. Inaczej moglibyśmy mieć wszystko rozstrzygnięte pięć kolejek przed końcem – ocenił szkoleniowiec drużyny z Krakowa.
Na koniec trener Wieczystej został zapytany o zamieszanie wokół klubu i liczne spekulacje dotyczące przyszłości projektu. Jak podkreślił, zawodnicy starają się odcinać od medialnego szumu i skupiać wyłącznie na boisku.
– Staramy się tego unikać, ale trudno całkowicie się odciąć, kiedy cały czas pojawiają się nowe informacje, często niepotwierdzone. Mimo wszystko wierzę w ludzi. Mamy doświadczonych zawodników, którzy grali o wysokie cele. Każdy wychodzi na boisko z ambicją wygrania meczu. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu, ale mamy wpływ na to, co dzieje się na boisku i na tym się skupiamy – podsumował Moskal.
Wieczysta w barażach znalazła się z takimi ekipami jak: Chrobry, ŁKS i Polonia Warszawa. Półfinały baraży odbędą się w czwartek 28 mają o godzinach 17:30 i 20:00. Finał będzie miał natomiast miejsce w niedzielę 31 maja.









