Widzew uniknął katastrofy. Spokoju jednak wciąż nie ma

Widzew Łódź rozpoczyna czas decyzji po utrzymaniu w PKO BP Ekstraklasie. Robert Dobrzycki w rozmowie z TVP Sport zapowiedział dialog i analizę sytuacji w klubowych strukturach.

Dariusz Adamczuk
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Dariusz Adamczuk

Właściciel Widzewa zapowiada rozmowy. Klub stoi przed ważnym momentem

Widzew Łódź zakończył trudny sezon w PKO BP Ekstraklasie, utrzymując się w lidze, ale jednocześnie otwierając etap wewnętrznych rozliczeń i analiz. Jak poinformował Robert Dobrzycki w rozmowie z TVP Sport, w najbliższym czasie klub planuje serię spotkań dotyczących przyszłości kluczowych osób w strukturach sportowych. W centrum uwagi znalazł się przede wszystkim duet Dariusz Adamczuk-Piotr Burlikowski, którego dalsza praca w Łodzi stoi pod znakiem zapytania.

– Będziemy mieli spotkania wewnętrzne, będziemy rozmawiać, ja też chcę to zrozumieć. Mam swoje wyobrażenie, tak jak mówię, o tym, co się dzieje, ale chcę porozmawiać z wszystkimi. Jestem dobrej myśli – powiedział właściciel klubu z Łodzi w rozmowie z TVP Sport cytowanej przez serwis Transfery.info.

Widzew w ostatnich miesiącach przechodził istotne zmiany organizacyjne. Początkowo projekt sportowy budowany był wokół Mindaugasa Nikoliciusa. Finalnie litewski działacz zakończył swoją pracę już w listopadzie minionego roku, nie spełniając oczekiwań związanych z rozwojem zespołu. Następnie odpowiedzialność za kluczowe decyzje przejęli Adamczuk i Burlikowski. To właśnie oni odpowiadali m.in. za zimowe ruchy transferowe oraz zatrudnienie trenera Igora Jovicevicia, które nie przyniosło zakładanych efektów sportowych.

– Będziemy mieli spotkania wewnętrzne, będziemy rozmawiać, ja też chcę to zrozumieć – podkreślił Dobrzycki.

Jak zaznacza właściciel Widzewa, mimo napiętej sytuacji nie należy spodziewać się kolejnej dużej rewolucji kadrowej. Klub chce postawić na stabilizację i spokojne budowanie projektu na kolejny sezon.

POLECAMY TAKŻE