Zirkzee wreszcie się przełamał w Premier League
Joshua Zirkzee wykorzystał swoją szansę. Kontuzje Seski i Cunhy otworzyły mu drogę do pierwszego składu i napastnik odpłacił się trafieniem w kluczowym momencie meczu. Manchester United przegrywał po rzucie karnym Matety, ale po przerwie drużyna ruszyła, by odwrócić wynik. Zirkzee wyrównał po dośrodkowaniu z lewego skrzydła, przyjmując piłkę na klatkę i uderzając z ostrego kąta obok bramkarza.
Jego gol dał drużynie impuls. Kilka minut później Mount ustalił wynik i przerwał serię trzech spotkań bez zwycięstwa Czerwonych Diabłów. Dla samego Zirkzee trafienie było szczególnym momentem. To jego pierwsza bramka w tym sezonie. Ostatni gol w barwach United padł w kwietniu w Lidze Europy. W Premier League Holender nie trafiał do grudnia ubiegłego roku.
Takie przełamanie ma znaczenie sportowe, ale również transferowe. Manchester United analizuje sytuację w ofensywie i zastanawia się, jak rozwiązać zimowe okno. Drużyna ma szeroki skład w ataku, co w naturalny sposób otwiera pytania o przyszłość zawodników, którzy grają mniej regularnie. Zirkzee jest jednym z nich. Media twierdzą jednak, że wobec rosnącej formy i kontuzji innych zawodników, ekipa z Old Trafford zdecyduje się zostawić Holendra w składzie.
Napastnik wzbudza duże zainteresowanie w Serie A. Czeka na niego przede wszystkim Roma. Klub widzi w Holendrze idealny profil do wzmocnienia linii ataku. Obserwuje go również Milan oraz Juventus.
Zobacz również: Papszun odpowiedział kibicom Rakowa. „Obłudne społeczeństwo”









