Widzew zimą na pewno go nie puści. Jagiellonia poczeka do lata?
Widzew Łódź tej zimy przeprowadził transferową ofensywę, bijąc wszelkie rekordy Ekstraklasy. Drużynę wzmocniło chociażby dwóch nowych pomocników, w konsekwencji czego miejsce w składzie stracił Fran Alvarez, który przeciwko Jagiellonii Białystok nawet nie podniósł się z ławki rezerwowych. Jesienią był jednym z najlepszych piłkarzy w drużynie, wielokrotnie potwierdzając swoją jakość.
Kibicom trudno zrozumieć tę sytuację, bowiem Hiszpan do tej pory nie zawodził. Widzew swoje spotkanie przegrał, więc roszady w wyjściowym składzie są prawdopodobne, choć działanie Igora Jovicevicia sugeruje, że preferuje innych piłkarzy. W tej sprawie mocno zainteresowała się Jagiellonia Białystok, która ma na oku ofensywnego pomocnika i jest skłonna ściągnąć go do siebie. Widzi w nim kandydata na potencjalnego następcę Jesusa Imaza, który powoli zbliża się do sportowej emerytury.
Transfer ten nie jest szczególnie prawdopodobny, a zwłaszcza zimą. Portal lodzkisport.pl przekazuje, że Widzew nie zamierza rozstawać się z Alvarezem, który wciąż figuruje w jego planach. Brak gry w pierwszym wiosennym meczu nie oznacza, że zostanie odstawiony na dłużej. Łodzianie w tym okienku stawiają na wzmocnienia i unikają rozstań z zawodnikami, którzy mogą wnieść potrzebną jakość. Hiszpan dalej za takiego uchodzi.









