Barcelona pozostaje wymarzonym kierunkiem Eyonga
Karl Etta Eyong znakomicie rozpoczął sezon i przez pierwsze miesiące należał do największych objawień rozgrywek. Napastnik zdobył sześć bramek w pierwszych dziesięciu meczach i szybko zaczął przyciągać uwagę mocniejszych klubów.
W pewnym momencie jego nazwisko pojawiło się nawet w kontekście Barcelony. Później forma 22-latka wyraźnie spadła. W drugiej części sezonu dołożył już tylko jednego gola i medialny szum wokół zawodnika zdecydowanie osłabł.
Mimo tego sam piłkarz nie zmienił planów. Według Mundo Deportivo kameruński napastnik odrzucił ofertę CSKA Moskwa. Rosyjski klub miał proponować mu wynagrodzenie na poziomie sześciu milionów euro.
Powód decyzji jest jasny. Eyong nadal marzy o Barcelonie i chce poczekać na rozwój sytuacji. W katalońskim klubie trwa poszukiwanie nowego napastnika po odejściu Roberta Lewandowskiego. To właśnie tam zawodnik widzi dla siebie największą szansę.
Napastnik zdaje sobie sprawę, że nie otrzymałby gwarancji miejsca w podstawowym składzie. Według informacji z Hiszpanii jest jednak gotowy zaakceptować rolę rezerwowego i stopniowo walczyć o coraz ważniejszą pozycję w drużynie Hansiego Flicka.









