Zagłębie spróbuje jeszcze sprowadzić Rochę
Zagłębia Lubin w tym sezonie jest jedną z największych sensacji w PKO Ekstraklasy. Z całą pewnością można powiedzieć, że Leszek Ojrzyński odmienił losy tego zespołu oraz przede wszystkim swojej reputacji. Do tej pory miał on bowiem powszechnie przypiętą łątkę „strażaka”, a okazuje się, że jego zespół także potrafi grać ładnie i przyjemnie dla oka.
Spora w tym jednak również zasługa piłkarzy, którzy są w obecnej kadrze Miedziowych. Mowa tu przecież o bardzo silnych skrzydłach, zdolnych młodzieżowcach i mocno obsadzonej do tej pory pozycji napastnika. Do tej pory, bowiem pomimo możliwości zawartej w kontrakcie Leonardo Rochy, nie udało się wykupić Portugalczyka z Rakowa Częstochowa. Dla wielu fanów to bardzo zła decyzja, bowiem wszyscy liczyli, że czołowy gracz zespołu zostanie w Zagłębiu. Okazuje się, że nadal jest na to jakaś szansa. Mówi o niej prezes Miedziowych Paweł Jeż w rozmowie z „TVP Sport”.
– Cały transfer, czyli kwota wykupu, długoletni kontrakt i prowizja menedżera wyniosłyby nas kilkanaście milionów złotych […]. Nasze niedzielne spotkanie, jeżeli do niego dojdzie, będzie ponowieniem naszej propozycji cofnięcia wniosku Rakowa dotyczącego skrócenia wypożyczenia. Przypominam, że wówczas pozostaje aktualna klauzula wykupu. My, jako Zagłębie, dajemy sobie czas i przygotowanie tej transakcji, gdyż jednorazowe wydatkowanie kilku milionów złotych nie jest w tym momencie dla nas do zrealizowania – powiedział Paweł Jeż, prezes Zagłębia Lubin.
Zobacz także: Papszun zapowiada rywalizację w Legii. Nowy nabytek daje nadzieję









