Puszcza bez argumentów, Ruch konsekwentny i z pięknymi golami
Ruch Chorzów wciąż ma plany związane z rywalizacją o awans do PKO BP Ekstraklasy, przynajmniej w barażach. Między innymi z tego powodu już na starcie rozgrywek doszło do roszady na stanowisku szkoleniowca Niebieskich i trenera Dawida Szulczka zastąpił Waldemar Fornalik.
W sobotę doświadczony szkoleniowiec zaczynał swoją trzecią dziesiątkę meczów od momentu, gdy wrócił do 14-krotnych mistrzów Polski w sierpniu. Spadkowicz z elity koncentruje się natomiast na tym, aby nie zaliczyć kolejnego spadku. Tym samym ekipa z Niepołomic chciała pokrzyżować plany Niebieskich na SuperAuto.pl Stadionie Śląskim.
Ruch i Puszcza podchodziły do rywalizacji po przegranych spotkaniach w poprzednich seriach gier. Drużyna Fornalika uległa niespodziewanie czerwonej latarni rozgrywek – Zniczowi Pruszków (1:2). Z placu gry na tarczy schodziła także Puszcza, mająca za sobą porażkę z Miedzią Legnica (1:3). W sobotni wieczór obie ekipy zaczęły granie w drugiej rundzie rozgrywek. W pierwszym starciu między drużynami miał miejsce remis (1:1).
W pierwszej odsłonie kibice mieli okazję zobaczyć dwa gole i oba padły dla gospodarzy, którzy ogólnie prezentowali się bardzo dobrze na tle ekipy Tomasza Tułacza, mimo że warunki atmosferyczne nie były łaskawe dla obu zespołów i nad stadionem zadomowiła się gęsta mgła. Wynik rywalizacji otworzył Shuma Nagamatsu, który w 18. minucie popisał się kapitalnym trafieniem. Japończyk pokonał golkipera po uderzeniu z przewrotki.
Tymczasem w 28. minucie Ruch podwyższył swoje prowadzenie. Tym razem do siatki trafił Szymon Karasiński, który wykorzystuje swoją szansę na grę pod nieobecność kontuzjowanego Dominika Preislera. 21-latek popisał się celnym strzałem sprzed pola karnego. Tym samym na przerwę 14-krotny mistrz Polski udał się z dwubramkową zaliczką.
Niebiescy zrehabilitowali się za porażkę ze Zniczem
Ciekawe w pierwszej odsłonie było natomiast to, że już w 22. minucie trener gości zdecydował się na roszadę. W miejsce Kacpra Śmiglewskiego na boisku pojawił się Adam Basse. Tuż po zmianie stron trener Tułacz zdecydował się na kolejne trzy zmiany w składzie, wprowadzając między innymi Michała Walskiego, dobrze znanego w Chorzowie. Nie miało to jednak przełożenia na zmianę gry.
Do końca zawodów finalnie rezultat już się nie zmienił i siódme zwycięstwo Ruchu w tej kampanii stało się faktem. Z kolei Puszcza doznała szóstej porażki. W następnej kolejce Niebiescy zmierzą się na wyjeździe z Górnikiem Łęczna. Niepołomiczan czeka natomiast kolejne trudne starcie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
Ruch Chorzów – Znicz Pruszków 2:0 (2:0)
1:0 Shuma Nagamatasu 18′
2:0 Szymon Karasiński 28′









