Do końca okienka nieco ponad tydzień
Dla klubów PKO Ekstraklasy okienko transferowe zamknie się 8 września. To do tego czasu można rejestrować zawodników z innych drużyn, po upływie tego terminu możliwe będzie już tylko ściągnięcie graczy z tzw. wolnego transferu. Jest to jednak rozwiązanie dla wielu ostateczne, dlatego najbliższe dni do końca okresu transferowego upływać będą pod znakiem sporej pracy we wszystkich klubach naszej ligi.
Który zespół przeprowadzi tego lata jeszcze jakąś transferową bombę? Kto musi dokonać jeszcze kilku wzmocnień, a kto może powoli zamykać kadrę? Oto krótka odpowiedź dla każdego z osiemnastu zespołów PKO Ekstraklasy.
Lech Poznań – napastnik
Dla nikogo tajemnicą nie jest fakt, że w Lechu trwają nadal poszukiwania nowego napastnika. Sprowadzenia gracza do rywalizacji z Mikaelem Ishakiem wydaje się być jednym z absolutnych priorytetów na najbliższe dni dla Tomasza Rząsy i całego klubu. Właściwie trudno wyobrazić sobie pomyślną grę na trzech frontach bez klasowego zmiennika Szweda. W tym kontekście pada chociażby nazwisko Alejandro Marquesa, o czym kilka dni temu donosił Piotr Koźmiński.
– W Lechu wysiłki skoncentrowane są na pozyskaniu nowego napastniku. Wciąż jest szansa na ściągnięcie Alejandro Marquesa. Z mojej wiedzy wynika, że piłkarz chce dołączyć do Lecha – dodaj Koźmiński pytany o plany Kolejorza na końcówkę okienka.
Poza tym władze klubu ze stolicy Wielkopolski chciałyby także nowego gracza na bok pomocy lub pozycję numer dziesięć. Ostatnio nawet złożono ofertę za skrzydłowego z Omonii Nikozja, ale została ona odrzucona.
Pogoń Szczecin – przynajmniej dwie nowe twarze?
Bardzo wiele w ostatnich dniach okienka transferowego dziać będzie się z pewnością w Szczecinie. Po odejściu Efthymiosa Koulourisa do Arabii Saudyjskiej, kluczowe jest pozyskanie nowego gracza na pozycję numer dziewięć. Tutaj łączone z klubem jest kilka nazwisk, ale nie tylko nowy napastnik przydałby się Portowcom. Z pewnością także nowy gracz do środka pola i ktoś, kto wzmocni defensywę dałby zespołowi Roberta Kolendowicza nowe możliwości.
– Oczywiście, będzie ruch w Pogoni Szczecin, gdzie musi przyjść napastnik. Jak pisaliśmy, jest mocny temat piłkarza z FC Kopenhaga, Germana Onugkhy. Taki ruch jest możliwy do zrealizowania, również pod względem finansowym – mówi Piotr Koźmiński w kontekście wielkich aspiracji szczecinian.
Wydaje się więc, że przez najbliższe dni sporo dziać będzie się właśnie w Pogoni, a jak pokazał transfer Sama Greenwooda, możliwości są spore.
Legia Warszawa – celują w reprezentantów Polski
Właściwie w ostatnich godzinach z Legią Warszawa łączone było kilka głośnych nazwisk. Wydaje się, że dzięki awansowi do fazy ligowej Ligi Konferencji Europy, przynajmniej dwa ruchy powinny się w klubie z Łazienkowskiej zdarzyć. Chodzi przede wszystkim o nowego środkowego obrońcę, bowiem po odejściu Jana Ziółkowskiego w defensywie zrobił się ogromny wakat. Tutaj mówi się nawet o Kamilu Piątkowskim, co potwierdza nasz dziennikarz, Piotr Koźmiński, dodając jednocześnie, że nie będzie to być może jedyny nowy stoper.
– Myślę, że w końcówce okienka najwięcej może się zadziać w Legii. Wiadomo, tu trwa ruch out, ale zaraz przyjścia też mają być. Poza awizowanym Kamilem Piątkowskim spodziewany jest jeszcze jeden środkowy obrońca, no i przede wszystkim lewoskrzydłowy. Docierają do mnie informacje, że na szczycie listy życzeń Wojskowych jest bardzo znany w Ekstraklasie piłkarz. Gdyby się nie udało, plan B miałby zakładać ściągnięcie innego skrzydłowego, który gra obecnie w Polsce – informuje.
Co ciekawe, jedne z ostatnich informacji łączą z klubem z Łazienkowskiej także… Kacpra Urbańskiego. Środkowy pomocnik reprezentacji Polski szuka sobie nowego klubu, ale ma na stole dużo atrakcyjniejsze oferty.
Jagiellonia – zatrzymanie Pululu najcenniejszym wzmocnieniem?
W ostatnich dniach w kontekście Jagiellonii Białystok przede wszystkim mówiło się o możliwym odejściu Afimico Pululu. To właśnie transfer napastnika zdominował tematykę transferową w zespole Dumy Podlasia, ale finalnie może okazać się, że nic z tego nie będzie. Gwiazdor z DR Kongo może zostać w klubie do końca sezonu, a więc również końca kontraktu.
Niemniej niezależnie od przyszłości Pululu, Jagiellonia sprowadza do klubu innego, nowego napastnika. Na testach medycznych w Białymstoku pojawił się Youssuf Sylla. Poza tym wydaje się, że kadra ekipy Adriana Siemieńca jest bardzo dobrze zbalansowana i być może okaże się, że będzie to ostatni transfer tego lata.
- ZOBACZ TAKŻE: Sensacyjny zwrot w sprawie Pululu? To byłaby niespodziewana decyzja! [NOWE INFORMACJE]
Raków – ruchy do ofensywy
W zespole Rakowa Częstochowa z pewnością coś tego lata musi się jeszcze wydarzyć i mowa tu przede wszystkim o transferze do ofensywy. Pozyskanie nowego gracza na skrzydło lub wahadło wydaje się być jednym z kluczowych zadań w ostatnich dniach okienka transferowego.
Medaliki mają już nawet na oku konkretnego i bardzo ciekawego kandydata, ale trudno przesądzać, czy ten ruch uda się zrealizować do końca, bowiem byłoby to bardzo ambitne wzmocnienie. Poza tym pewnie w kontekście gry w fazie ligowej Ligi Konferencji Europy przydałby się ktoś, kto mógłby podnieść jeszcze rywalizację w defensywie.
Widzew Łódź – cały czas czeka na napastnika
Widzew w tym okienku transferowym udało zrobić się dużo, ale wciąż brakuje ostatniego elementu tej układanki, a więc transferu nowego napastnika. Dobra forma Sebastiana Bergiera mogła nieco namieszać w głowach osób pracujących w klubie, ale dla nikogo nie ma jednak wątpliwości, że taki ruch jest konieczny.
Od początku okienka wiele nazwisk przewijało się w tym kontekście, ale ostatnio głośny jest choćby temat Sambou Soumano z francuskiego Lorient. Tu jednak nawet oferta w wysokości 1,5 miliona euro okazuje się zbyt małą propozycją. Nasz redakcyjny kolega Piotr Koźmiński potwierdza, że ekipa z Seca Łodzi cały czas negocjuje pozyskanie gracza na tę pozycją.
Górnik – jeszcze coś się wydarzy
Obok Widzewa Łódź, tego lata najbardziej aktywny na rynku transferowym był Górnik Zabrze. Nadal jednak kadra tego zespołu nie jest do końca zamknięta i wydaje się, że – podobnie, jak w Widzewie – przydałby się bramkostrzelny napastnik. Problem jednak w tym, że obecnie jest graczy na tę pozycję już kilku i pewnie taki ruch możliwy będzie najwcześniej zimą.
Nie jest jednak wykluczone, że coś jeszcze wydarzy się w kontekście transferów wychodzących z klubu. Piotr Koźmiński wskazuje na Teoffeka Ismaheela, a więc skrzydłowego Trójkolorowych. – Coś na pewno zadzieje się jeszcze w Górniku, a dokładnie na zasadzie ruchów wychodzących. Możliwe jest odejście Teoffeka Ismaheela, którym interesują się kluby z Polski, i za granicy.
Pozostałe kluby
Wydaje się, że w kontekście reszty stawki transfery muszą wykonać przede wszystkim zespoły znajdujące się obecnie na dnie ligowej tabeli. Z pewnością zwolnienie Lechii Gdańsk z zakazu transferowego pozwoli temu klubowi na przeprowadzenie odpowiednich transferów w defensywie. A to wydaje się być absolutną koniecznością w walce o utrzymanie.
Z kolei w innej ekipie z Trójmiasta, a więc Arce, konieczne są ruchy, ale nie do defensywy, a ofensywy. Drużyna Dawida Szwargi ma problem ze zdobywaniem goli, a nawet kreowaniem dogodnych sytuacji, a więc pozyskanie nowego napastnika lub ofensywnego pomocnika i skrzydłowego by w tym pomogło. Podobnie sprawa ma się w Gliwicach, gdzie Piast po sześciu rozegranych meczach jest bez gola.
Swoje ruchy na finiszu może wykonać jeszcze Motor, który jest raczej niezadowolony z początku sezonu i być może Zbigniew Jakubas dorzuci jeszcze coś na jakieś jedno wzmocnienie. Z pewnością jednak środki muszą znaleźć się w GKS-ie Katowice, gdzie obligatoryjnie musi pojawić się nowy napastnik. Bez niego GieKSa będzie miała olbrzymie problemy z utrzymaniem.
Wydaje się, że wielkich ruchów nie będzie już w Wiśle Płock, Termalice, Radomiaku, Zagłębiu Lubin oraz Koronie Kielce. W Cracovii z kolei myśli się jeszcze o pozyskaniu nowego napastnika, za którego zapłacić może nawet milion euro.
Zobacz także: Sensacyjny zwrot w sprawie Pululu? To byłaby niespodziewana decyzja! [NOWE INFORMACJE]