Niespodzianka w Gdyni. Wisła Płock z pierwszą porażka w sezonie
Wisła Płock po sześciu kolejkach PKO BP Ekstraklasy zajmuje fotel lidera. Podopieczni Mariusza Misiury wypracowali przewagę czterech punktów nad drugim w tabeli Górnikiem Zabrze. W ostatniej kolejce płocczanie rozegrali zacięty mecz z Zagłębiem Lubin. Choć do przerwy przegrywali 0:1, w drugiej połowie odwrócili losy spotkania i dzięki bramkom Łukasza Sekulskiego i Ibana Salvadora sięgnęli po pełną pulę punktów.
Tymczasem Arka Gdynia plasuje się w środkowej części tabeli. Drużyna zanotowała ostatnio dwie porażki, w tym bolesną przegraną w derbach Trójmiasta z Lechią Gdańsk (0:1). Decydującego gola Żółto-Niebiescy stracili w 85. minucie. Przed przerwą na kadrę obie drużyny chciały zakończyć piątkowy mecz ze zdobyczą punktową.
Do przerwy w Gdyni nie padły bramki, choć więcej okazji stwarzali goście. Świetnie między słupkami spisywał się Damian Węglarz, który wielokrotnie ratował sytuację swojej drużyny. W drugiej połowie Arka wreszcie przełamała defensywę rywali. W 48. minucie Hiszpan Marc Navarro dograł piłkę do Edu Espiau, a 30-letni napastnik precyzyjnym strzałem umieścił ją w siatce.
W 62. minucie z powodu kontuzji barku z boiska musiał zejść Sekulski, a najlepszego strzelca Wisły zastąpił Salvador. Lider Ekstraklasy nie zdobył bramki po raz pierwszy w tym sezonie przegrał swój pierwszy mecz. Po dwutygodniowej przerwie na kadrę ekipa Misiury zagra z Cracovią, zaś gdynianie zmierzą się z Widzewem Łódź.
Arka Gdynia – Wisła Płock 1:0 (0:0)
1:0 Edu Espiau 48′