Wisła Kraków wraca do grania. Kto zaplusował podczas przygotowań?

Wisła Kraków w piątek zainauguruje rundę wiosenną domowym meczem z GKS-em Tychy. Za nią pracowite przygotowania, które mogły wpłynąć na hierarchię w drużynie. Kto zaplusował w oczach Mariusza Jopa?

Mariusz Jop
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Mariusz Jop

Wisła ma kłopot bogactwa. Sensacyjny wygrany przygotowań

Wisła Kraków wznowi w piątek walkę o awans do Ekstraklasy. Na przestrzeni czterech ostatnich sezonów nie była jeszcze w tak dobrej sytuacji. Do rozegrania pozostało raptem 15 spotkań, a przewaga nad trzecim miejscem w tabeli wynosi dziesięć punktów. Dodatkowo, Biała Gwiazda ma na ten moment pozytywny bilans bezpośrednich starć z głównymi rywalami w walce o pierwszą dwójkę. Na papierze wydaje się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku i nic nie wskazuje na to, by nagle Wisła przestała punktować.

Za drużyną pracowity okres przygotowawczy. Wisła udała się na obóz do Turcji, gdzie rozegrała cztery sparingi. Po powrocie do Polski zmierzyła się jeszcze ze Stalą Mielec w próbie generalnej. Wygrana aż 5-0 sugeruje, że piłkarze są w dobrej formie i mogą wrócić do ligowego grania. Już w piątek krakowski klub podejmie przed własną publicznością GKS Tychy – rywala ze strefy spadkowej.

Kibice analizują zimowe sparingi i zastanawiają się, na kogo postawi Mariusz Jop. Nie ulega wątpliwościom, że największy kłopot bogactwa ma w defensywie – kilku jakościowych piłkarzy zasiądzie na ławce rezerwowych. Trudny do wytypowania jest duet podstawowych stoperów, którzy zaczną zmagania na wiosnę. Sensacyjnym wygranym zimowego zgrupowania jest Joseph Colley, który w pierwszej części sezonu grał tylko w Pucharze Polski. Szwed był już na wylocie z Wisły, lecz po odejściu Igora Łasickiego plany uległy zmianie i dostał kolejną szansę.

POLECAMY TAKŻE

Colley skorzystał na problemach zdrowotnych Darijo Grujcicia i wystąpił w sparingu ze Stalą Mielec w duecie z Wiktorem Biedrzyckim. Ten drugi jest pewniakiem do pierwszego składu – to przecież jeden z najlepszych piłkarzy Wisły w rundzie jesiennej. Niewykluczone, że u jego boku zagra właśnie Colley, który tymczasowo zdaje się wygrywać rywalizację z Mariuszem Kutwą. Jedyna wątpliwość to stan zdrowia Grujcicia, choć Jop przyzwyczaił do tego, że woli wystawić do gry zawodników, którzy nie mają przerw w treningach.

Dylemat Jopa. Gdzie ma najtrudniejszy wybór?

Oprócz Colleya, zimą mocno na miejsce w składzie zapracował sobie Jakub Krzyżanowski. Świetna forma w sparingach sprawia, że to on najprawdopodobniej w piątek wybiegnie na boisko od pierwszej minuty. Jop zasugerował kilka dni temu, że młody defensor wygrywa rywalizację, a o miejsce na prawej stronie walczą Julian Lelieveld oraz Raoul Giger. Szwajcar to cichy bohater jesieni – gdy wskoczył do pierwszej jedenastki, prezentował stały, wysoki poziom. Lelieveld miał natomiast lepsze i gorsze okresy.

Rywalizację między słupkami bezsprzecznie dalej wygrywa Patryk Letkiewicz, który wskoczył do bramki w obliczu gorszej formy Kamila Brody. Miejsca już nie oddał i utrzyma je też wiosną. Podczas zimowych przygotowań szanse na pokazanie się otrzymali wszyscy trzej bramkarze i to właśnie ten najmłodszy spisywał się najlepiej. Nie dał więc powodów, by Jop miał z niego zrezygnować.

Zestawienie defensywy może sprawić najwięcej trudności. W pozostałych formacjach ta kwestia wydaje się być dość jasna – wszystko zależy od dyspozycji fizycznej Kacpra Dudy. On opuścił mecz towarzyski ze Stalą Mielec i może zasiąść w piątek na ławce rezerwowych. Jeśli tak się stanie, duet w środku pola stworzą Marc Carbo i James Igbekeme, a na skrzydle wystąpi Frederico Duarte. To forma Portugalczyka wzbudza największe wątpliwości – jest on pierwszym w kolejności do wypadnięcia ze składu. Kontuzja Marko Bozicia sprawia natomiast, że nie ma on realnego konkurenta, więc Jop może go posadzić jedynie kosztem przestawienia Juliusa Ertlthalera na lewą stronę boiska. Stanie się tak wyłącznie w sytuacji, gdy gotowy do gry będzie Duda.

Swoją premierową bramkę, choć jeszcze nie w oficjalnym spotkaniu, podczas sparingu ze Stalą zdobył Jordi Sanchez. Z pewnością będzie naciskał na to, by jak najszybciej znaleźć się w wyjściowej jedenastce. Wygranie rywalizacji z Angelem Rodado zdaje się być w zasadzie niemożliwe, ale obaj Hiszpanie mogą występować na boisku wspólnie. Jop nie powinien raczej tak szybko rezygnować z pomysłu, który jesienią sprawdził się znakomicie, czyli pozostawienie Rodado na „dziewiątce” i umieszczenie za jego plecami kreatywnego pomocnika.

Przewidywany skład Wisły Kraków na mecz z GKS-em Tychy

Letkiewicz – Giger, Biedrzycki, Colley, Krzyżanowski – Igbekeme, Carbo – Kuziemka, Ertlthaler, Duarte – Rodado