Sebastian Kowalczyk trafił do Zagłębia Lubin
Zagłębie Lubin po znakomitej końcówce roku wskoczyło na piąte miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Zespół Leszka Ojrzyńskiego imponował szczególnie na własnym stadionie. Miedziowi jako jedyni w lidze nie zaznali porażki u siebie. Już w piątek, 30 stycznia, Lubinianie zainaugurują 19. kolejkę z GKS-em Katowice.
Zimowe okienko transferowe w Lubinie przebiegało dotąd dość spokojnie. Sporo mówiło się o sadze transferowej z udziałem Leonardo Rochy, jednak wiele wskazuje na to, że napastnik ostatecznie nie trafi do Zagłębia. W środę oficjalnie sfinalizował transfer Sebastiana Kowalczyka.
27-letni pomocnik związał się z Miedziowymi kontraktem obowiązującym do końca sezonu 2025/2026. W umowie zawarto opcją przedłużenia o kolejny rok. Od sierpnia 2023 roku Kowalczyk występował w barwach Houston Dynamo FC, gdzie rywalizował na boiskach Major League Soccer. W amerykańskich rozgrywkach rozegrał łącznie 70 spotkań, w których zdobył pięć bramek.
Do MLS trafił z Pogoni Szczecin, która ponad dwa lata temu zainkasowała za niego około 500 tysięcy euro. W barwach Portowców pomocnik rozegrał 169 meczów w Ekstraklasie, strzelając 19 goli i notując 19 asyst. Na początku stycznia 2026 roku jego umowa z Houston Dynamo wygasła, dzięki czemu zawodnik był dostępny na zasadzie wolnego transferu.
Sytuację szybko wykorzystało Zagłębie, które sprawnie dopięło szczegóły kontraktu i przekonało Kowalczyka do powrotu na boiska Ekstraklasy. W klubie liczą, że doświadczenie nowego nabytku oraz jego znajomość ligowych realiów pomogą zespołowi w realizacji celów w drugiej części sezonu.









