Barcelona walczy o top osiem, Lewandowski celuje w rekord
Barcelona przystępuje do spotkania z FC Kopenhagą z jasnym celem. Zwycięstwo może zapewnić miejsce w najlepszej ósemce fazy ligowej i bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Na Spotify Camp Nou od pierwszej minuty powinien zagrać Robert Lewandowski, ponieważ Ferran Torres dopiero wrócił po kontuzji.
Dla polskiego napastnika to wieczór z potencjałem historycznym. Jeśli trafi do siatki, po raz pierwszy w karierze strzeli gola FC Kopenhadze w Lidze Mistrzów. Tym samym dołączy duński klub do listy rywali, którym strzelał gole w tych rozgrywkach.
W poprzednim tygodniu Lewandowski zdobył bramkę przeciwko Slavii Praga. Była to jego 39. drużyna pokonana w Lidze Mistrzów. Tym samym wyprzedził Cristiano Ronaldo i zbliżył się z wynikiem do Lionela Messiego. Gol przeciwko Kopenhadze pozwoliłby mu wyrównać rekord byłego kapitana Barcelony.
Lewandowski przełamał się także w obecnej edycji rozgrywek. Trafienie w Pradze sprawiło, że strzela gole w Lidze Mistrzów już przez piętnastu kolejnych sezonach. W klasyfikacji wszech czasów zajmuje czwarte miejsce. Ustępuje jedynie Cristiano Ronaldo, Messiemu i Benzemie.
Dogonienie Messiego i Ronaldo w ogólnej liczbie bramek jest mało realne, lecz Polak może poprawiać swoje statystyki w barwach Barcelony. Ma już dwadzieścia goli w trzydziestu trzech meczach Ligi Mistrzów dla Blaugrany. To tyle samo, ile zdobył Luis Enrique. Przed nim są już tylko Lionel Messi, Luis Suarez, Rivaldo, Neymar oraz Patrick Kluivert. Lewandowski wyprzedził między innymi Samuela Eto’o, Hristo Stoichkova oraz Ronaldinho.









