Barcelona gra o TOP8 i miliony. Stawka jest ogromna

FC Barcelona wciąż ma realną szansę na miejsce w najlepszej ósemce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Zwycięstwo z Kopenhagą to nie tylko sukces sportowy, ale może też przynieść klubowi potężny zastrzyk finansowy.

Robert Lewandowski i Marcus Rashford
Obserwuj nas w
Associated Press / Alamy Na zdjęciu: Robert Lewandowski i Marcus Rashford

Barcelona walczy o awans do TOP8 Ligi Mistrzów

FC Barcelona po trudnym początku fazy ligowej Ligi Mistrzów wróciła do gry o bezpośredni awans do 1/8 finału. Dwie porażki i remis mocno skomplikowały sytuację, ale wyniki ostatniej kolejki sprawiły, że układ tabeli stał się znacznie korzystniejszy. Wygrana z Kopenhagą pozwoliłaby Blaugranie zrobić ogromny krok w stronę TOP8, choć wszystko nadal zależy od innych spotkań.

Sportowy wymiar to jedno, ale równie istotne są inne aspekty. Bezpośredni awans do 1/8 finału oznacza brak gry w play-offach. Dla Dumy Katalonii to dwa mecze mniej w napiętym terminarzu i więcej czasu na regenerację przed decydującą fazą sezonu.

POLECAMY TAKŻE

Równie ważny jest temat pieniędzy. Na ten moment Barcelona ma już zagwarantowane 27,7 miliona euro. Z tej kwoty 18,6 miliona euro to premia startowa przyznawana każdemu z 36 uczestników fazy ligowej. Pozostałe 9,1 miliona euro klub wypracował na boisku dzięki czterem zwycięstwom, za które UEFA wypłaca po 2,1 miliona euro, oraz remisowi z Brugią wartemu 700 tysięcy euro.

Awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów oznacza kolejne 11 milionów euro. Dodatkowo osiem zespołów, które zakwalifikują się bezpośrednio z fazy ligowej, otrzyma bonus w wysokości 2 milionów euro. Drużyny przechodzące przez playoffy dostaną milion euro mniej.

Przy zwycięstwie z Kopenhagą, Barcelona może jeszcze zarobić 2,1 miliona. W połączeniu z premią za bezpośredni awans łączna kwota może wzrosnąć nawet do 42,8 miliona euro. Do tego dojdzie dodatkowa premia zależna od końcowego miejsca w tabeli. Dla Blaugrany to gra o znacznie więcej niż o prestiż.

Zobacz również: Juventus planuje letnie wzmocnienia. Dwóch piłkarzy na radarze