Flick znów ma komfort wyboru. Torres wrócił do gry
Barcelona w środę rozegra kluczowy mecz w Lidze Mistrzów. Wynik rywalizacji z FC Kopenhagą zadecyduje o jej miejscu w tabeli na koniec fazy ligowej. Jeśli znajdzie się w czołowej ósemce, uniknie dwumeczu w ramach 1/16 finału. Przy napiętym terminarzu może się to okazać zbawieniem, ale najpierw trzeba wygrać z duńskim gigantem.
Do tego spotkania Blaugrana przystąpi wzmocniona. Z powodu urazu uda ostatnio nie zagrał Ferran Torres, ale już jest w pełni gotowy. Wziął udział nawet w przedmeczowym treningu, a Hansi Flick potwierdził, że może na niego liczyć. Z pewnością rozważy jego nazwisko przy ustalaniu wyjściowej jedenastki.
– Wczoraj przeszedł ostatni test, a dziś trenował z nami i wszystko jest w porządku. Wygląda to dobrze, więc jest gotowy na jutro. Bardzo się cieszę, że udało się to tak szybko – wyjaśnił szkoleniowiec Barcelony.
To może oznaczać, że na ławkę rezerwowych wróci Robert Lewandowski. W tym sezonie Flick rotuje jego występami i znacznie częściej daje mu odpocząć, tak aby ten był unikał problemów zdrowotnych. Ostatnio rozegrał dwukrotnie pełne 90 minut gry, dlatego teraz w pierwszym składzie może znaleźć się Torres.
Trwa również rywalizacja strzelecka między napastnikami. Lewandowski ma w dorobku 11 bramek w 24 meczach, a Torres 15 w 27 meczach.









