Kolo Muani znów na radarze Juventusu
Juventus ma jasny priorytet na zimowe mercato. Klub chce sprowadzić nowego napastnika. To odpowiedź na kontuzję Dusana Vlahovicia i kiepską formę Jonathana Davida. Stara Dama szuka typowej „dziewiątki”, choć na razie wszystkie negocjacje zakończyły się fiaskiem.
Bianconeri przez długi czas pracowali na sprowadzeniem napastnikiem Crytsal Palace. Jean-Phillip Mateta nawet zgodził się na przenosiny do Turynu, ale Anglicy postawili zaporowe warunki. Następnie Juventus zwrócił swoją uwagę na Youssefa En-Nesyriego. Tutaj wydawało się nawet, że transfer jest krok. Wszystkie strony miały wyrazić wstępną zgodę, ale ostatecznie zawodnik nie dał zielonego światła ze względu na formę, czyli wypożyczenie, a nie transfer definitywny.
Przez to w ostatnim czasie turyńczycy skupili się na innych zawodnika. Media informują o zainteresowaniu Beto z Evertonu. Wrócił też temat Joshuy Zirkzee z Manchesteru United czy Federico Chiesy z Liverpoolu.
Jednak według najnowszych doniesień Fabrizio Romano, Juventus najchętniej sprowadziłby z powrotem do Turynu Randala Kolo Muaniego. Transfer pozostaje w strefie marzeń i jest trudny do zrealizowania, ale nie niemożliwy. Klub miał nawet skontaktować się już z samym zawodnikiem.
Kolo Muani spędził w Turynie wiosnę w minionym sezonie. Latem wydawało się, że wypożyczenie przerodzi się w transfer definitywny, ale Bianconeri ostatecznie nie dogadali się z PSG i Francuz wylądował w Tottenhamie. Napastnik rozegrał łącznie 22 spotkania w obecnej kampanii zdobywając dwa gole i notując trzy asysty.
Zobacz również: Juventus może ich sprzedać. Liczba nazwisk rośnie









