Arbeloa o Mbappe, defensywie i przyszłości zespołu
Real Madryt po raz kolejny udowodnił, że potrafi cierpieć i wygrywać. Zwycięstwo na Mestalla nie przyszło łatwo, co podkreślał Alvaro Arbeloa. Były obrońca sugerował, że każdy mecz w Walencji to ogromne wyzwanie. – Zawsze na Mestalla jest jak wizyta u dentysty. Wiedzieliśmy, jak trudne będzie to spotkanie – przyznał po końcowym gwizdku.
Dużo miejsca poświęcił Kylianowi Mbappe, który ponownie wpisał się na listę strzelców. Arbeloa nie ukrywał podziwu. – Dla Kyliana kończą się przymiotniki. Myśleliśmy, że nie zobaczymy już nikogo podobnego do Cristiano, a on zmierza tą drogą – powiedział z uśmiechem. Później dodał jeszcze mocniej. – Dlaczego nie miałby go przebić? Jeśli ktoś może, to właśnie Kylian.
Były reprezentant Hiszpanii zwrócił też uwagę na pracę całego zespołu w defensywie. Podkreślał, że Real wygrał dzięki solidności i zaangażowaniu. – Courtois nie musiał interweniować ani razu. To mówi wszystko o naszej pracy w obronie – zaznaczył. W jego ocenie to właśnie fundament, na którym buduje się wielkie drużyny.
Jednocześnie Arbeloa nie popadał w hurraoptymizm. Dał jasno do zrozumienia, że Los Blancos wciąż mają spory zapas jakości. – Możemy podnieść poziom gry pod względem finezji. Mamy duży margines poprawy – ocenił. Te słowa pokazują, że mimo zwycięstwa ambicje w Madrycie sięgają znacznie wyżej.
Na koniec podkreślił znaczenie charakteru drużyny. – Poświęcenie, zaangażowanie i jeszcze raz poświęcenie. Te wartości Real pokazał dzisiaj ponownie – podsumował. Królewscy po 23. kolejkach La Liga są na drugim miejscu w tabeli i tracą tylko jeden punkt do pierwszej FC Barcelony.
Zobacz również: Spalletti uderza w sędziów po meczu Juventusu. We Włoszech zawrzało









