Evra nie wierzy w odwrócenie losów dwumeczu
Barcelona przystępuje do rewanżu po porażce 0:2 z Atletico Madryt w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Mimo to wokół zespołu wciąż pojawiają się głosy wiary w odrobienie strat. Patrice Evra nie ma jednak w tej sprawie żadnych złudzeń. Były reprezentant Francji stwierdził, że kibice Barcelony powinni zejść na ziemię i przestać żyć wspomnieniami sprzed lat.
– Kibice Barcelony muszą się obudzić i spojrzeć prawdzie w oczy. Widzę wszędzie zdjęcia z hasłem „remontada”, ale czas zachować pokorę i to zdjąć – powiedział Evra.
Francuz zaznaczył też, że obecna Barcelona nie ma już wiele wspólnego z zespołem, który dominował w Europie przed laty.
– To nie jest Barcelona z 2015 roku. Tamta drużyna już nie istnieje. Widzieliśmy, jak ten zespół wielokrotnie rozsypywał się na wielkiej scenie i szczerze mówiąc nie sądzę, żeby był teraz zdolny zrobić coś takiego – ocenił.
Padły też mocne słowa do kibiców
Evra zwrócił uwagę również na problemy Barcelony w samej rywalizacji na najwyższym poziomie. Jego zdaniem zespół ma zbyt dużo słabości, by odwrócić tak trudną sytuację w Lidze Mistrzów.
– W Lidze Mistrzów prędzej zobaczymy u nich kolejną czerwoną kartkę niż zwycięstwo. To zaczyna być ich nawyk – stwierdził.
Były obrońca otwarcie stanął też po stronie Atletico i Diego Simeone, podkreślając, że bardziej ufa właśnie madryckiej drużynie.
– Mam pełne zaufanie do Diego Simeone i jego piłkarzy. To wojownicy, są dobrze przygotowani i gotowi, żeby to zatrzymać – dodał.
Na koniec uderzył już bezpośrednio w kibiców Barcelony i to właśnie ten fragment odbił się najmocniej.
– Kibice Barcelony, siedźcie spokojnie i cicho, bo Europa to inna historia… i nie jesteście już królami. Kocham ten sport, ale jeszcze bardziej kocham prawdę – podsumował Evra.









