Yamal wierzy w odwrócenie losów dwumeczu
Barcelona przystępuje do rewanżu z Atletico Madryt po porażce 0:2 w pierwszym spotkaniu, ale w klubie wciąż podkreślana jest wiara w awans. Przed meczem głos zabrał Lamine Yamal, który dał do zrozumienia, że zespół nadal wierzy w remontadę.
Skrzydłowy przyznał, że przed spotkaniem inspiruje się LeBronem Jamesem i jego słynnym powrotem Cleveland Cavaliers w finałach NBA z 2016 roku. To właśnie dlatego na jego profilach w mediach społecznościowych pojawiło się ostatnio nawiązanie do amerykańskiej gwiazdy.
– LeBron James to jeden z tych ludzi, którzy mogą mnie inspirować przed jutrzejszym meczem. Dlatego to wrzuciłem. Będę myślał o tym, jak on to zrobił, i zobaczę, czy mnie też uda się zrobić coś podobnego – powiedział Yamal.
Piłkarz Barcelony zaznaczył też, że nie uważa się za jedynego lidera drużyny. Podkreślił, że w szatni są zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i młodsi gracze, którzy od dawna pokazują swoją wartość.
Yamal nie ukrywał, że czuje się dobrze przed tak ważnym spotkaniem i liczy na to, że będzie w stanie zrobić różnicę na boisku. Przy okazji pozwolił sobie na żart pod adresem trenera Atletico.
– Czuję się bardzo dobrze i bardzo czekam na jutrzejszy mecz. Jestem bardzo zmotywowany. Mam nadzieję, że zrobię różnicę. Zobaczymy, czy Cholo zrobi mi przysługę i zostawi mnie sam na sam z którymś z zawodników – stwierdził z uśmiechem.








