Krótka przygoda Salamona? Były obrońca Lecha „na walizkach”

Nie tak Bartosz Salamon wyobrażał sobie karierę po odejściu z Lecha Poznań. Były reprezentant Polski może ponownie zmienić klub po zaledwie pół roku i jednym rozegranym meczu.

Bartosz Salamon
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Bartosz Salamon

Salamon przepadł po odejściu z Lecha Poznań

Bartosz Salamon w 2025 roku świętował drugie w karierze mistrzostwo Polski z Lechem Poznań. Było to jednak słodko-gorzki tytuł dla 34-latka, który na boisku pojawiał się coraz rzadziej. Punkt kulminacyjny miał miejsce z nadejściem sezonu 2025/2026, kiedy to Salamon przestał być nawet powoływany do kadry meczowej.

Jest wiele powodów, dla których Bartosz Salamon dziś nie zagrał i nie o wszystkich z nich zamierzam tutaj opowiadać. Taka była moja decyzja – tak po jednym ze spotkań absencję Salamona tłumaczył trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen.

34-letni obrońca zapewniał o chęci wypełnienia jeszcze rocznego kontraktu w barwach mistrza Polski. Jego umowa została jednak rozwiązana. Salamon latem wrócił do Włoch, gdzie spędził większość piłkarskiej kariery. Środkowy obrońca związał się z grającym w Serie B Carrarese. Był to jednak nietrafiony wybór.

Na walizkach jest także Bartosz Salamon. Z polskim obrońcą nie zaiskrzyło na boisku – trener Calabro skorzystał z jego usług tylko raz. Pierwszą formacją wymagającą wzmocnień jest obrona, która pozwala przeciwnikom na zdobywanie zbyt wielu bramek i gdzie przydałby się doświadczony defensor, zwłaszcza w kontekście niekorzystania trenera z usług Salamona – można przeczytać we włoskich mediach.

Salamon ma umowę z Carrarese do 30 czerwca 2027 roku. Po 18 kolejkach zespół Polaka ma zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.

Czytaj więcej o Polakach za granicą: