Szpakowski zwrócił się z apelem do Czesława Michniewicza [WIDEO]

Dariusz Szpakowski
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Dariusz Szpakowski

Jeden z najpopularniejszych polskich komentatorów sportowych, Dariusz Szpakowski, zwrócił się z apelem do selekcjonera Michniewicza. Dziennikarz uważa, że głowa kadry narodowej powinna spojrzeć w lustro i zastanowić się, czy jest w stanie dać reprezentacji to, czego wymaga opinia publiczna.

  • Nie milkną echa wokół występu reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata w Katarze
  • Z apelem do selekcjonera zwrócił się Dariusz Szpakowski
  • Uważa on, że blokowanie dziennikarzy na Twitterze jest “żenujące”

Szpakowski: czy Michniewicz potrafi sam w sobie zmienić sposób myślenia?

Chyba jeszcze przez długi czas nie będzie spokoju wokół reprezentacji Polski i PZPN-u. W zalewie wielu innych spraw wciąż przewija się również kwestia stricte sportowa. To na niej skupił się w swoim apelu do Czesława Michniewicza Dariusz Szpakowski, choć rozpoczął od sprawy pozaboiskowej.

Dla mnie jest dość śmieszne i żenujące, żeby selekcjoner blokował dziennikarzy na Twitterze – zaczął doświadczony dziennikarz. Następnie przytoczył pytanie, które chciałby zadać selekcjonerowi. – Czy rzeczywiście zrobiłem wszystko ja, jako selekcjoner i – i to jest w ogóle sine qua non – czy stać mnie na zmianę sposobu myślenia, tych moich detali, które decydują o tym, że wyglądaliśmy tak, a nie inaczej, żeby przejść przez eliminacje do mistrzostw Europy, ale w innym stylu. Nie w stylu gwarantującym tylko i wyłącznie wynik, ale w stylu, który da nam nie tylko satysfakcję z wyniku, ale też z gry. I to jest dla mnie kluczowe – zakończył komentator, który szykuje się do ostatniego meczu w karierze. Wcześniej nie zabrakło jednak jeszcze opinii na temat słynnej “afery premiowej”.

Podzielam zdanie Zbyszka Bońka, który powiedział, że jeśli tak dzielili te pieniądze i żałują, że ich nie dostaną, bo przeznaczyliby je na szlachetny cel, co stoi w takim razie na przeszkodzie. To są dzisiaj milionerzy, nie zazdroszczę im, żeby było jasne, ale myślę, że nadal mogą to zrobić. Wtedy ucięliby wszystkie dyskusje — powiedział Szpakowski.

Niedawno PZPN poinformował, że nie zdecydował się na jednostronne przedłużenie umowy z Czesławem Michniewiczem. Nadal jednak nie wiemy, kto będzie prowadził Biało-czerwonych we wspomnianych przez Dariusza Szpakowskiego eliminacjach do Euro 2024.

Zobacz też: Jeden plan: brak planu. Mundialowy blog Olkiewicza #24.

Komentarze