Jakub Jendryka z kolejnym udanym występem w Ruchu
Ruch Chorzów przystępował do piątkowego meczu na zapleczu PKO BP Ekstraklasy, chcąc za wszelką cenę wrócić na zwycięski szlak po trzech spotkaniach bez wygranej. Zadanie nie było łatwe, bo na drodze Niebieskich stanęła Stal Rzeszów. Niemniej ekipa z Chorzowa w ostatnich latach nie była wygodnym przeciwnikiem dla rzeszowian, którzy regularnie przegrywali z nią bezpośrednie starcia.
14-krotny mistrz Polski finalnie wywalczył cenne trzy punkty na trudnym terenie. Gola na wagę zwycięstwa Ruchu strzelił Jakub Jendryka. 19-latek zimą zasilił szeregi Niebieskich i jeszcze w lutym zdobył premierową bramkę dla ekipy z Chorzowa w Betclic 1. Lidze. Po meczu piłkarz nie krył radości z przełamania drużyny. Tym bardziej że Ruch musiał grać niemal całą drugą połowę w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Maxa Watsona.
– Myślę, że mecz w pierwszej połowie był wyrównany. Gdzieś tam „pachniało” golem. Wszystko zależało od tego, która drużyna szybciej wykorzysta swój moment. Trafiło na mnie i bardzo się z tego cieszę – mówił Jendryka przed kamerą TVP Sport.
– Akcja bramkowa od początku była trochę nietypowa, może nawet śmieszna. Wykorzystałem błąd obrońców, poszedłem do końca. Rzeczywiście, obrońca trochę pomógł, ale chciałem ostatecznie strzelać w lewo, a bramkarz poszedł w prawo, więc myślę, że i tak bym go pokonał – uzupełnił młody zawodnik.
Już w 47. minucie czerwoną kartkę zobaczył defensor Niebieskich. To mogło sugerować, że Ruch będzie walczył przede wszystkim o remis. Tymczasem z takiego myślenia wyprowadził strzelec gola dla Ruchu, który wprost przyznał, że po czerwonej kartce chorzowianie nastawili się na grę z kontry.
– Niekoniecznie chcieliśmy grać o remis. Chcieliśmy zdobyć punkty i się przełamać. Wiedzieliśmy, że w osłabieniu będzie ciężko, więc plan był taki, by grać z kontry. Zrobiliśmy to, co chcieliśmy, i wygraliśmy mecz – zaznaczył Jendryka.
Ruch kolejny mecz rozegra już za tydzień. Zmierzy się wówczas ponownie w roli gościa z Polonią Bytom. Spotkanie odbędzie się 8 marca o godzinie 14:30.









