Arsenal i Liverpool dzielą się punktami
W czwartkowy wieczór odbył się hit 21. kolejki rozgrywek Premier League. A w nim Arsenal przed własną publicznością podejmował Liverpool. Starcie zapowiadało się niezwykle interesująco od pierwszych minut. Obecny lider rozgrywek podejmował aktualnego mistrza kraju, który jednak jest w kryzysie. Fani ostrzyli sobie zęby na ten pojedynek, wierząc, że piłkarze dostarczą im wielkich emocji. Rzeczywistość jednak okazała się bolesna.
Od pierwszych minut zespoły wyglądały, jakby jechały na zaciągniętym ręcznym. Nikt nie chciał specjalnie zaryzykować atakiem pozycyjnym, aby nie nadziać się na kontrę. W pierwszej odsłonie niewiele było odnotowania. Drużyna schodziły na przerwę z bezbramkowym rezultatem, a kibice mieli nadzieję na poprawę, ponieważ mierzyły się ze sobą dwa wielkie kluby Premier League.
Druga połowa nie była lepsza. Emocji było jak na lekarstwo. Wraz z upływem minut, to Arsenal niespodziewanie wyglądał, jak drużyna, której wystarczy remis. Liverpool wyczuł w tym swoją okazję, aby sprawić psikusa. Finalnie na nic się to zdało. Na Emirates Stadium tego dnia nie obejrzeliśmy goli. Mecz zakończył się podziałem punktów, a fani mogli czuć się rozgoryczeni widowiskiem.
Arsenal lnajbliższy mecz rozegra już w niedzielę. Przeciwnikiem Kanonierów będzie Portsmouth w FA Cup. Liverpool dzień później zagra z Barnsley w tych samych rozgrywkach.
Arsenal – Liverpool 0:0










