Legia pod presją, Jagiellonia w gazie. Papszun zabrał głos

Legia Warszawa już w niedzielę w hicie 23. kolejki PKO BP Ekstraklasy zagra na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. Przed tym meczem głos zabrał szkoleniowiec Wojskowych.

Marek Papszun
Obserwuj nas w
fot. SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Marek Papszun

Marek Papszun przed spotkaniem Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa

Legia Warszawa w trakcie trwającego sezonu PKO BP Ekstraklasy wciąż znajduje się w trudnym położeniu. Niemniej tydzień temu, pod wodzą trenera Marka Papszuna, stołeczna ekipa odniosła pierwsze zwycięstwo, pokonując Wisłę Płock (2:1). Wojskowi wierzą jednocześnie, że to dobry prognostyk na przyszłość. Kolejnym celem ma być zwycięstwo z aktualnym liderem rozgrywek, co będzie trudnym wyzwaniem.

Jagiellonia Białystok do potyczki z Legią podejdzie po niezwykłym starciu z Fiorentiną. Choć bez happy endu, trener Warszawian docenił postawę rywala.

– Jagiellonia rozegrała świetny mecz. Gratulacje za to zwycięstwo. Bez względu na obecną pozycję Fiorentiny, to renomowany rywal. Jagiellonia wygrała zasłużenie. Rywale pokazali jakość i dobrą formę. My też jednak jesteśmy podbudowani zwycięstwem i dobrze wykonaną pracą na treningach – zaznaczył trener Papszun w trakcie przedmeczowej konferencji prasowej.

W poprzedniej serii gier Legia wygrała dopiero po raz piąty w tej kampanii.

– Eksplozja radości po meczu z Wisłą była duża. Biorąc pod uwagę serię porażek, nie ma się jednak co dziwić. Zdjęliśmy ogromny ciężar z pleców. Tych kamieni było coraz więcej, grało nam się coraz ciężej. Wszyscy wiemy, że nasza sytuacja jest bardzo trudna. Musimy dalej pracować. Staramy się pracować tak, aby wykonać kolejny krok – mówił szkoleniowiec ekipy z Warszawy.

Odejście Kapuadiego i finansowa rzeczywistość

Ostatnio ze stołecznym klubem pożegnał się Steve Kapuadi. Na ten temat również Papszun wyraził kilka zdań.

– Steve dużo nam pomógł w ostatnim spotkaniu. Dyrektor sportowy wytłumaczył sytuację finansową klubu. To chyba komentuje cały temat. To powinno nas jeszcze bardziej zjednoczyć. Tylko razem możemy się z tego dźwignąć. Jest, jak jest – nie ma co płakać. Nie powinniśmy żyć zbytnio historią i marzeniami. Musimy skupić się na sytuacji, w której jesteśmy, i ja o to apeluję – powiedział trener.

– Pozbyliśmy się jednego z najlepszych zawodników, ale być może na jego miejsce wskoczy ktoś, kto będzie równie dobry, a może i lepszy. Po to ja tu jestem, po to pracujemy. Trzeba myśleć długofalowo, ale dzisiejsza sytuacja jest, jaka jest, i musimy sobie z tego zdawać sprawę – podsumował Papszun.

Niedzielne starcie między drużynami rozpocznie się o godzinie 14:45. W pierwszym meczu w tym sezonie między zespołami padł bezbramkowy remis.

POLECAMY TAKŻE