Pietuszewski pod lupą Farioliego. Te słowa nie padły przypadkiem

FC Porto w starciu 24. kolejki ligi portugalskiej pokonał Aroukę (3:1). Udział w wygranej Smoków miał Oskar Pietuszewski. Po meczu do jego gry odniósł się trener lidera rozgrywek.

Francesco Farioli
Obserwuj nas w
fot. ZUMA Press, Inc. / Alamy Na zdjęciu: Francesco Farioli

Porto znów zrobiło krok w stronę tytułu. Farioli wskazał kluczowy moment

FC Porto po rozegraniu 24 spotkań ligowych jest na dobrej drodze do tego, aby na koniec sezonu świętować mistrzostwo Portugalii. Tymczasem po ostatnim gwizdku sędziego szkoleniowiec Smoków pozwolił sobie na ocenę zawodów, a także odniósł się do gry młodych zawodników w drużynie.

– W pierwszej połowie zasłużyliśmy na co najmniej dwa lub trzy gole. Nasza produkcja ofensywna była bardzo dobra. Stworzyliśmy wiele sytuacji, ale niestety nie wykorzystaliśmy ich w odpowiednim stopniu – mówił Francesco Farioli w trakcie konferencji prasowej opublikowanej przez klubową telewizję.

Porto prowadziło przez 69 minut, by w 70. minucie stracić gola na 1:1. Reakcja lidera rozgrywek koniec końców dała upragnione trzy punkty, co docenił trener Smoków.

– Odpowiedź zespołu była fantastyczna. Ogromnie pomógł stadion, który po golu rywala podniósł poziom dopingu. To był świetny przykład tego, czym jest „rodzina portista”. Jestem bardzo szczęśliwy z tego zwycięstwa – zaznaczył Farioli.

Trener ekipy z Estadio do Dragao wypowiedział się też o młodych graczach w drużynie.

– Jesteśmy drużyną, która w Portugalii korzysta z największej liczby zawodników do lat 21. To daje energię i świeżość, ale czasami brakuje dojrzałości w podejmowaniu decyzji. To część procesu rozwoju – przekonywał Farioli.

Coraz głośniej o Pietuszewskim w Porto. Trener wskazał jego znak firmowy

W końcu trener Porto odniósł się do młodzieżowego reprezentanta Polski.

– Pietuszewski? To zawodnik, który często podejmuje pojedynki jeden na jednego. Czasem straci piłkę, ale oczekujemy od skrzydłowych odwagi i odpowiedzialności w takich sytuacjach – mówił 36-latek.

Tymczasem już 3 marca na drodze Porto stanie Sporting. Spotkanie odbędzie się na Estadio Jose Alvalade, a jego stawką będzie awans do finału Pucharu Portugalii.

POLECAMY TAKŻE