Mariusz Jop przed spotkaniem Wisła Kraków – Znicz Pruszków
Wisła Kraków w rundzie jesiennej udzieliła lekcji futbolu Zniczowi Pruszków, wygrywając różnicą siedmiu trafień (7:0). Mimo wszystko Biała Gwiazda nie przystępuje do potyczki z Żółto-czerwonymi z nadmierną pewnością siebie. Swoimi przemyśleniami na temat plasującej się na 15. miejscu w tabeli drużyny podzielił się szkoleniowiec ekipy z Krakowa.
– To nie jest ten sam zespół, z którym mierzyliśmy się pół roku temu. To drużyna, która zdecydowanie poprawiła grę obronną, jest intensywna i groźna w szybkim ataku. W fazach przejściowych działa bardzo sprawnie. Mają jednego wybitnego piłkarza jak na pierwszą ligę – mówię o Radku Majewskim. Na pewno nie powinniśmy brać pod uwagę tej wysokiej wygranej z pierwszej rundy – mówił Mariusz Jop w trakcie konferencji prasowej opublikowanej w klubowej telewizji Wisły.
Trener zespołu z Krakowa wypowiedział się szerzej na temat kluczowego zawodnika ekipy z Pruszkowa. Podkreślił między innymi fakt, że były reprezentant Polski imponuje intensywnością biegania.
– To są jego predyspozycje. Zawsze dużo biegał. Często tacy piłkarze mają nieco niższe parametry sprinterskie, ale ogólna objętość biegania i dystanse pokonywane przez środkowego pomocnika to duża wartość. To bardzo aktywny i nietuzinkowy zawodnik, z bardzo dobrą techniką i świetnym stałym fragmentem gry. Nieprzypadkowo można powiedzieć, że jest stworzony pod styl Znicza – powiedział Jop.
Niedzielne starcie drużyn z Krakowa i Pruszkowa rozpocznie się o godzinie 14:30. Po raz ostatni Wisła u siebie grała ze Zniczem w kwietniu 2024 roku, wygrywając jednym golem (3:2).









