Ruch wrócił do gry o Ekstraklasę. Kapitan mówił wprost
Ruch Chorzów to wciąż jeden z kandydatów do gry o awans do PKO BP Ekstraklasy. Dzięki piątkowej wygranej Niebiescy tracą tylko cztery oczka do drugiego Chrobry Głogów i wśród kibiców znów odżyły nadzieje na wywalczenie przepustki do gry w elicie. Po zakończeniu piątkowego starcia swoimi przemyśleniami podzielił się defensor Ruchu i jednocześnie kapitan drużyny.
– Myślę, że ta czerwona kartka determinowała obraz gry. Bardzo cieszy to, że mimo gry w osłabieniu udało się zdobyć zwycięską bramkę. Osobiście mam nadzieję, że to będzie dla nas taki mecz założycielski, bo bywały momenty, kiedy graliśmy naprawdę dobrze, a punktów nie było. Dzisiaj może troszkę słabszy mecz, ale pokazaliśmy chorzowski charakter. Od tego musimy zaczynać i mam nadzieję, że teraz pójdzie to w dobrą stronę – mówił Szymon Szymański przed kamerą TVP Sport.
– Broniliśmy szczelnie, byliśmy blisko siebie, cały czas się motywowaliśmy. Stal grała w przewadze, ale nie stworzyła sobie wielu czystych sytuacji – zaznaczył kapitan Ruchu.
W związku z tym, że czerwoną kartkę w piątkowym starciu ujrzał Max Watson, Szymański w drugiej połowie musiał zagrać w obronie. Piłkarz został zapytany przez reportera, na jakiej pozycji czuje się najlepiej i nie unikał odpowiedzi.
– Najlepiej czuję się tam, gdzie trener mnie wystawi. Gdzie będzie chciał, tam będę grał. Szczerze mówiąc, ostatnio przywykłem już do gry w środku pola i czuję się tam dobrze. Najważniejsze jest jednak to, żeby drużyna wygrywała. Jeśli będzie trzeba, zagram wszędzie. Moje indywidualne cele schodzą na dalszy plan – podkreślił kapitan Niebieskich.
Ruch Chorzów realnie włączy się do walki o bezpośredni awans?
- Tak, ten zespół ma potencjał
- Bardziej baraże niż bezpośredni awans
- Za mało stabilności
0 Votes
W następnej kolejce Ruch w Najstarszych Derbach Śląska zmierzy się na wyjeździe z Polonią Bytom. Mecz odbędzie się 8 marca o godzinie 14:30.









