Kolejne podeście Turków?
Kontrakt Kacpra Tobiasza z Legią Warszawa kończy się już tego lata. Wcześniej rozmawiano na temat jego przedłużenia, ale wciąż nie zapadły żadne decyzje w tym temacie. Od wielu miesięcy bramkarzem klubu z Ł3 interesuje się również turecki Samsunspor, o czym goal.pl informował jako pierwszy.
W ostatnich dniach pojawiły się też wieści, że Tobiasz uzgodnił warunki indywidualne ze wspomnianym Samsunsporem i może tam odejść już tej zimy. Jaka jest prawda? Sprawdziliśmy temat we własnych źródłach.
Otóż z naszych informacji wynika, że nie jest prawdą, iż polski bramkarz ustalił warunki indywidualnego kontraktu z Samsunsporem. Jak ustaliliśmy, ostatnie kontakty między klubami miały miejsce pod koniec lata.
Generalnie prawdą jest, że Turcy chcieli Tobiasza w poprzednim okienku, ale wtedy Legia nie chciała go oddawać, bo walczyła na trzech frontach i nie miała gotowego następcy. A jeśli już, to cena miała być bardzo wysoka. Zdecydowanie za wysoka w stosunku do tego co Turcy byliby skłonni zapłacić.
Priorytetem jest bramkarz z Turcji
Potem sprawa ucichła. Obecnie Samsunspor, jak wynika z naszych ustaleń, nie jest w kontakcie ani z Legią, ani ze stroną piłkarza. Dlaczego? Powód jest prosty. W tym okienku Samsunspor nie zamierza sprowadzać bramkarza zza granicy.
Chodzi o to, że kluby tureckiej ekstraklasy nie mogą przekroczyć określonej liczby cudzoziemców na liście A. Zarejestrowanych może ich być 14 (12 w dowolnym wieku, 2 urodzonych 1 stycznia 2003 roku lub później).
W tym momencie Samsunspor ten limit ma praktycznie wypełniony. Oczywiście, w zimowym okienku transferowym dojdzie do kilku roszad, niektórzy odejdą, ale z naszych ustaleń wynika, że ze względu na sporo kontuzji klub nie sięgnie po bramkarza obcokrajowca. Miejsca dla cudzoziemców chce zostawić na piłkarzy z pola.
W związku z tym Samsunspor rozgląda się za bramkarzem z Turcji, który nie będzie się liczył do wspomnianego limitu. Nie mogą dziwić zatem informacje napływające znad Bosforu, że klub, w którym występuje Afonso Sousa, złożył ofertę za Irfana Cana Egribayata.
Tobiasz wciąż będzie pod obserwacją
Bramkarz Fenerbahce, który mocno osunął się w klubowej hiearchii, szuka gry, aby nie stracić szansy wyjazdu na mundial. Był oferowany kilku polskim klubom, ale wygląda na to, że jest szansa na pozostanie w Turcji.
A czy jego ewentualne przejście do Samsunporu zamyka temat Tobiasza? W tym oknie, ze względów opisanych powyżej, tak. Natomiast Turcy mają dalej mieć Polaka na oku w kontekście kolejnego okienka. Jeśli Tobiasz nie przedłuży umowy z Legią, to latem będzie wolnym zawodnikiem.










