Śląsk chciał Kaputa. Radomiak zmienił decyzję
Śląsk Wrocław celuje w tym sezonie w awans do Ekstraklasy, choć łatwo o to nie będzie. Po 22 meczach zajmuje dopiero ósme miejsce w ligowej tabeli. Choć do drugiej lokaty traci raptem cztery punkty, konkurencja jest naprawdę duża. Tej zimy zespół Ante Simundzy wzmocnili trzej nowi zawodnicy – Lamine Ba, Michał Mokrzycki oraz Timotej Jambor. Pod koniec okienka wrocławianie pracowali nad jeszcze jednym transferem do środka pola.
Nie udało się go jednak zrealizować. Zimowe okienko już się zamknęło, więc Piotr Janas ujawnił, że kandydatem do wzmocnienia Śląska był Michał Kaput. Radomiak Radom początkowo wyraził zgodę na jego odejście, lecz zmienił decyzję, gdyż poważnej kontuzji nabawił się Roberto Alves. Kaput okazał się więc potrzebny drużynie.
Śląsk zakończył zimowe okienko z bilansem trzech transferów przychodzących. Kaput byłby oczywiście sporym wzmocnieniem dla zespołu, który stara się o powrót do elity. 27-latek w tym sezonie rozegrał 18 spotkań, w tym dziesięć od pierwszej minuty.
W miniony weekend Śląsk wreszcie się przełamał, wygrywając po raz pierwszy od dawna. W najbliższą sobotę zmierzy się za to z rewelacją rozgrywek, Chrobym Głogów. To obecny wicelider pierwszoligowej tabeli.








