Lewandowski lubi strzelać Realowi. Dorównał wielkim gwiazdom
Barcelona w niedzielę pokonała po emocjonującym starciu Real Madryt 3-2 i sięgnęła po Superpuchar Hiszpanii. Spotkanie miało różne oblicza, ale koniec końców to ekipa Hansiego Flicka zdołała się zrewanżować za październikową porażkę w lidze. Królewscy po raz drugi z rzędu muszą obejść się smakiem, gdyż w zeszłym sezonie również Blaugrana pokonała ich w finale tych rozgrywek.
Jednym z bohaterów tego meczu był Robert Lewandowski, którego Flick posłał do boju od pierwszej minuty. Szkoleniowiec Barcelony się nie pomylił, bowiem Polak tuż przed przerwą trafił do siatki. Znakomicie wykończył akcję, przerzucając piłkę nad interweniującym Thibautem Courtoisem. Był to gol na 2-1 dla Dumy Katalonii, a ta chwilę później straciła jeszcze prowadzenie. W drugiej połowie ponownie na nie wyszła i tym razem już utrzymała do ostatniego gwizdka.
Lewandowski stał się prawdziwym katem Realu Madryt. Rywalizacja w El Clasico działa na niego mobilizująco, a ten rywal wyjątkowo mu pasuje. Niedzielne trafienie było dla niego już 12 przeciwko gigantowi. Zrównał się tym samym z Luisem Suarezem czy Antoinem Griezmannem i znajduje się zaraz za czołową dziesiątką rankingu. Warto dodać, że z tym rywalem grał raptem 18 razy, w tym dziesięć w barwach Barcelony.










