Nowa era w Łodzi
Widzew Łódź pod przywództwem Roberta Dobrzyckiego to zupełnie nowa rzeczywistość dla fanów tego klubu. Kibice pamiętający chude lata teraz przecierają oczy ze zdumienia, bo nowy właściciel zapowiedział marsz na same szczyty polskiej piłki.
Dobrzycki bardzo szeroko otworzył kurek z pieniędzmi czego efektem jest kilka mocnych transferów. Gorąco było już latem, ale tak samo jest i zimą. Najlepszym dowodem na to jest fakt sprowadzenia Osmana Bukariego za 5 mln euro, To absolutny rekord w historii Ekstraklasy.
Z Qarabagu do Łodzi?!
Na tym jednak nie koniec przymiarek. Widzew szuka bramkarza, ostatnio dużo mówiło się o przyjściu Bartłomieja Drągowskiego. Ale… Z naszych informacji wynika, że na liście łodzian jest inne, o wiele bardziej gorące nazwisko. W okolicach Łodzi słyszymy, że Widzew chce Mateusza Kochalskiego, co byłoby absolutnym hitem!
Były bramkarz Legii, któr błysnął i mocno rozwinął się w Stali Mielec, robi furorę w Qarabagu, ze świetnej strony pokazał się przede wszystkim w Lidze Mistrzów. To zwróciło uwagę wielu klubów, wśród których jest też Widzew.
Dla łodzian to nie jest nowy temat, bo tego golkipera chcieli już latem. Wtedy ostatecznie poszli jednak po innych bramkarzy, a w międzyczasie cena za Kochalskiego mocno wzrosła. Dziwić się jednak nie można, skoro polski bramkarz błysnął na przykład w starciu z Napoli.
Według naszej wiedzy sytuacja jest rozwojowa. 25-latek ma umowę z Qarabagiem do lata 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.










