Joan Laporta podjął decyzję w sprawie Roberta Lewandowskiego
Robert Lewandowski trafił do FC Barcelony w lipcu 2022 roku z Bayernu Monachium. Katalończycy zdecydowali się wyłożyć na transakcję z udziałem Polaka łącznie 45 milionów euro. Podpisano z zawodnikiem kontrakt wygasający z końcem czerwca 2026 roku. Tymczasem ciekawe informacje na temat piłkarza przekazał Don Balon.
Źródło przekonuje, że decydenci Katalończyków powoli nakreślają plany projektu na kolejną kampanię, pracując nad budową składu drużyny. W tym kontekście prezydent klubu Joan Laporta bierze pod uwagę szeroko rozumiane „wietrzenie szatni”, co miałoby oznaczać zakończenie współpracy z kilkoma zawodnikami. Jednym z nich ma być Robert Lewandowski.
Co prawda w porozumieniu między stronami istnieje możliwość przedłużenia umowy Polaka o kolejne 12 miesięcy. Niemniej szef Barcy oraz dyrektor sportowy Deco mają być przekonani, że czas 37-latka w Barcelonie dobiega końca i klub nie ma już względem kapitana reprezentacji Polski dalszych planów. Mimo że wciąż pozostaje on skuteczny w polu karnym rywali.
Ruch uwalniający budżet
Rozstanie z Lewandowskim byłoby dla Barcelony istotne również pod względem finansowym, ponieważ pozwoliłoby uwolnić środki, które można byłoby przeznaczyć na innych zawodników. Na liście życzeń Katalończyków znajduje się między innymi Julian Alvarez z Atletico Madryt. Argentyńczyk ma być głównym kandydatem do gry w drużynie z Camp Nou.
Innym rozwiązaniem na zastąpienie Lewandowskiego w Barcelonie może być także Erling Haaland z Manchesteru City. Norweg jest marzeniem zarządu giganta La Liga, choć sam transfer nie jest pewny, biorąc pod uwagę trudności finansowe Barcelony.
Polski napastnik w tym sezonie wystąpił w 10 spotkaniach La Liga, w których strzelił osiem goli. Ponadto rozegrał cztery mecze w Lidze Mistrzów, choć w tych rozgrywkach nie zdobył bramki.
Czytaj więcej: Slot jest zagrożony? McManaman wskazał warunek, po którym zapadnie decyzja









