Ruch dopisał ważne punkty. Szczepan mówił o „świętach”

Ruch Chorzów po zwycięstwie nad Odrą Opole (2:0) w 31. kolejce Betclic 1. Ligi wciąż pozostaje w grze o baraże. Daniel Szczepan w strefie mieszanej mówił o golu i końcówce sezonu.

Daniel Szczepan
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Daniel Szczepan

Ruch Chorzów w grze o baraże. Ważne trzy punkty

Ruch Chorzów pokonał Odrę Opole i dopisał bardzo ważne trzy punkty w kontekście walki o miejsce barażowe w Betclic 1. Lidze. Po spotkaniu w strefie mieszanej głos zabrał Daniel Szczepan, który podsumował zarówno przebieg meczu, jak i swoją bramkę.

– Uważam, że dobrze weszliśmy w spotkanie. Pierwsza połowa była pod nasze dyktando. W drugiej pojawiło się trochę nerwowości, ale udało się zdobyć bramkę na 2:0 i zakończyć mecz – usłyszał Goal.pl od napastnika Niebieskich.

Doświadczony zawodnik wypowiedział sie też na temat swojego trafienia. 30-latek w tym sezonie ma na swoim koncie trzy gole. Niemniej praktycznie całą pierwszą rundę stracił z powodu kontuzji mięśniowej.

– Był duży kąt. Gdybym próbował uderzać technicznie, to myślę, że byłoby ciężko zdobyć bramkę. Podjąłem decyzję o mocnym strzale podbiciem i cieszę się, że to wpadło. To otworzyło nam spotkanie – zaznaczył Szczepan.

„Strzelam tylko w święta”. Szczepan z humorem po meczu

Napastnik nie ukrywał, że długo czekał na trafienie. Chociaż podszedł do tego z dystansem i humorem.

– No tak, chyba strzelam tylko w święta (śmiech). A tak poważnie, bardzo się cieszę, bo ten gol na pewno otworzył mecz i dał nam większy spokój. Najważniejsze jednak, że po pięciu spotkaniach wreszcie wygrywamy – mówił piłkarz, czekający na kolejne trafienie od 8 marca, czyli od Dnia Kobiet. Tym razem zdobył bramkę tuż przed Dniem Hutnika, który jest 4 maja.

– Brakowało nam zwycięstw, bo to one dają najwięcej punktów. Widać jednak, że wciąż jesteśmy w grze – przekonywał zawodnik.

W końcowej części rozmowy napastnik podkreślił rolę trenera Waldemara Fornalika w obecnej dyspozycji zespołu. – Waldemar Fornalik to duży fachowiec i wszyscy o tym wiedzą. Potrzebował czasu, żeby poukładać pewne rzeczy, ale widać, że to zaczyna funkcjonować coraz lepiej – mówił Szczepan.

Niebiescy patrzą tylko na jedno. Końcówka sezonu bez kalkulacji

Ruch z dorobkiem 47 punktów wciąż liczy się w walce o baraże. Sam zawodnik studzi jednak emocje i skupia się na najbliższych spotkaniach.

– Najważniejsze jest, żeby wygrywać kolejne mecze. Skupiamy się tylko na następnym spotkaniu. O barażach i tabeli będziemy myśleć później – podsumował napastnik.

Teraz przed zespołem z Chorzowa derbowa batalia z GKS-em Tychy. Mecz odbędzie się w niedzielę 10 maja o godzinie 14:30.

Tylko u nas