Ruch Chorzów w grze o baraże. Ważne trzy punkty
Ruch Chorzów pokonał Odrę Opole i dopisał bardzo ważne trzy punkty w kontekście walki o miejsce barażowe w Betclic 1. Lidze. Po spotkaniu w strefie mieszanej głos zabrał Daniel Szczepan, który podsumował zarówno przebieg meczu, jak i swoją bramkę.
– Uważam, że dobrze weszliśmy w spotkanie. Pierwsza połowa była pod nasze dyktando. W drugiej pojawiło się trochę nerwowości, ale udało się zdobyć bramkę na 2:0 i zakończyć mecz – usłyszał Goal.pl od napastnika Niebieskich.
Doświadczony zawodnik wypowiedział sie też na temat swojego trafienia. 30-latek w tym sezonie ma na swoim koncie trzy gole. Niemniej praktycznie całą pierwszą rundę stracił z powodu kontuzji mięśniowej.
– Był duży kąt. Gdybym próbował uderzać technicznie, to myślę, że byłoby ciężko zdobyć bramkę. Podjąłem decyzję o mocnym strzale podbiciem i cieszę się, że to wpadło. To otworzyło nam spotkanie – zaznaczył Szczepan.
„Strzelam tylko w święta”. Szczepan z humorem po meczu
Napastnik nie ukrywał, że długo czekał na trafienie. Chociaż podszedł do tego z dystansem i humorem.
– No tak, chyba strzelam tylko w święta (śmiech). A tak poważnie, bardzo się cieszę, bo ten gol na pewno otworzył mecz i dał nam większy spokój. Najważniejsze jednak, że po pięciu spotkaniach wreszcie wygrywamy – mówił piłkarz, czekający na kolejne trafienie od 8 marca, czyli od Dnia Kobiet. Tym razem zdobył bramkę tuż przed Dniem Hutnika, który jest 4 maja.
– Brakowało nam zwycięstw, bo to one dają najwięcej punktów. Widać jednak, że wciąż jesteśmy w grze – przekonywał zawodnik.
W końcowej części rozmowy napastnik podkreślił rolę trenera Waldemara Fornalika w obecnej dyspozycji zespołu. – Waldemar Fornalik to duży fachowiec i wszyscy o tym wiedzą. Potrzebował czasu, żeby poukładać pewne rzeczy, ale widać, że to zaczyna funkcjonować coraz lepiej – mówił Szczepan.
Niebiescy patrzą tylko na jedno. Końcówka sezonu bez kalkulacji
Ruch z dorobkiem 47 punktów wciąż liczy się w walce o baraże. Sam zawodnik studzi jednak emocje i skupia się na najbliższych spotkaniach.
– Najważniejsze jest, żeby wygrywać kolejne mecze. Skupiamy się tylko na następnym spotkaniu. O barażach i tabeli będziemy myśleć później – podsumował napastnik.
Teraz przed zespołem z Chorzowa derbowa batalia z GKS-em Tychy. Mecz odbędzie się w niedzielę 10 maja o godzinie 14:30.









