Było cierpienie, harówa i praca, ale cel uświęca środki. Widoczna ręka trenera Biało-czerwonych

Meksyk - Polska
fot. PressFocus Na zdjęciu: Meksyk - Polska

Reprezentacja Polski nie zaprezentowała ładnej piłki w meczu pierwszej kolejki fazy grupowej mistrzostw świata z Meksykiem. Trudno jednak mieć pretensje do Biało-czerwonych, bo ekipa Czesława Michniewicza nie przegrała pierwszego spotkania na mundialu, co można traktować jako dobry prognostyk na przyszłość. Wariant z postawieniem autobusu pod własną bramką w wykonaniu polskiej ekipy się sprawdził. Tymczasem poniżej przedstawiamy noty dla polskich zawodników za rywalizację z El Tri. Oceny w skali szkolnej od 1-6, gdzie 1 to poniżej krytyki, a 6 to występ genialny.

  • Reprezentacja Polski we wtorek 22 listopada zaczęła rywalizację na mistrzostwach świata w Katarze
  • Biało-czerwoni zremisowali z Meksykiem (0:0)
  • Goal.pl wystawił noty polskim zawodnikom za mecz przeciwko El Tri

Meksyk – Polska, noty za mecz

Wojciech SZCZĘSNY (4)32-latek rozgrywał we wtorkowy wieczór swój trzeci mecz na mundialu, ale nie był w pierwszych fragmentach rywalizacji zbyt pewny. Szczęsny jednak był prawdopodobnie tym zawodnikiem, który najczęściej zagrywał piłkę do Roberta Lewandowskiego. Inną sprawą jest to, że chyba jednak nie o to chodziło. W drugiej połowie bramkarz Juventusu świetnie zareagował natomiast po strzale głową Edsona Alvareza. Zachował czyste konto i chwała mu za to.

Bartosz BERESZYŃSKI (3,5)Zagrał na lewej stronie, czyli jak zwykle w drużynie narodowej. Momentami cierpiał. Szczególnie na początku spotkania był elektryczny, przekładał piłkę na prawa nogę, ale im dłużej trwał mecz, tym zawodnik zyskiwał w oczach. Tradycyjnie bardzo solidny w obronie, ale w ofensywie nie dawał praktycznie nic.

Kamil GLIK (4)Weteran zagrał bardzo poprawnie. Już w pierwszych fragmentach rywalizacji Glik zderzył się z jednym z rywali, po czym upadł na murawę. Sytuacja wyglądała niebezpiecznie. Polski zawodnik jednak stosunkowo szybko pozbierał się z boiska, a po dialogu z lekarzem kadry szybko wrócił do gry. Wtorkowe spotkanie było dla doświadczonego defensora jubileuszowym setnym występem w koszulce Biało-czerwonych i w zasadzie nie ma się do czego przyczepić, jeśli chodzi o jego grę. Konsekwentny w swoich działaniach.

Jakub KIWIOR (3)W defensywie obrońca Spezii Calcio był solidny. Drażnić mogły natomiast próby zagrania długiej piłki w wykonaniu Kiwiora, które były kompletnie niecelne. Na 10 takich prób tylko dwa razy piłka trafiła do adresata.

Zalewski odstawiony do bazy

Matty CASH (4)25-latek był jednym z mocniejszych punktów w polskiej ekipie. Pewny w grze do przodu. Czasem nawet ponosiła go ułańska fantazja, gdy chciał na skrzydle minąć rywala na pełnym biegu. Można twierdzić, że tego typu akcje były z góry skazane na niepowodzenie, ale jeśli nie spróbujesz, to się nie dowiesz. Najaśniejsza postać reprezentacji Polski w ofensywie.

Nicola ZALEWSKI (2)Zawodnik AS Roma miał być wartością dodaną reprezentacji Polski na skrzydle. Zalewski jednak w starciu z El Tri był bardzo niewidoczny. Nie podejmował żadnego ryzyka w grze do przodu w pierwszej połowie. Sporo było natomiast chaosu z postawie zawodnika. Niewykluczone, że sparaliżował go nieco debiut na mundialu. Selekcjoner szybko zareagował i na drugą połowę 20-latek juz nie wyszedł, bo zmienił go Krystian Bielik.

Jakub KAMIŃSKI (2) – W ostatnich tygodniach w VfL Wolfsburg zawodnik grał regularnie, co napawało optymizmem przed mundialem. Niemniej gra w Bundeslidze i na mistrzostwach świata to zupełnie co innego, o czym Kamiński przekonał się na włąsnej skórze. Miał jeden, czy dwa przebłyski, ale zdecydowanie więcej spodziewamy się po grze skrzydłowego.

Grzegorz KRYCHOWIAK (3,5)Przed mistrzostwami świata na zawodnika spadła lawina krytyki, że znalazł się w kadrze reprezentacji Polski na turniej w Katarze. Tymczasem Krychowiak pokazał, że doświadczenia nie da się wypracować ot tak. W zasadzie był jedynym zawodnikiem ze środka pola, ogarniającym boiskowe wydarzenia. Wyróżniał się również tym, że starał się uruchomić ofensywnych piłkarzy swoimi przerzutami. Zagrał odpowiedzialnie, więc występ można ocenić na plus.

Sebastian SZYMAŃSKI (2,5)Na pierwszy rzut oka wydawało się, że pomocnik Feyenoordu Rotterdam z Piotrem Zielińskim będą najlepszymi rozwiązaniami do kreowania gry. Tymczasem rzeczywistość brutalnie zweryfikowała to założenie, bo ta dwójka nie stworzyła praktycznie żadnej sytuacji strzeleckiej. Zdecydowanie oczekiwania względem Szymańskiego były większe.

Brakowało finezji i polotu

Piotr ZIELIŃSKI (3)Miał być rozgrywającym i motorem napędowym Biało-czerwonych. Tymczasem w pierwszej połowie miał 17 kontaktów z piłką. Ogólnie miał ich 36. Mniej miał tylko Jakub Kamiński, co obrazuje wyraźnie, jak defensywnie nastawiona była polska drużyna w rywalizacji z zespołem Gerardo Martino. W grze jeden na jeden Zieliński czuł się dobrze, bo na pięc takich pojedynków wygrał cztery. Niestety nie miało to przełożenia na sytuacje strzeleckie. Próbował, starał się, ale bez wsparcia kolegów z zespołu sam niewiele mógł zdziałać.

Robert LEWANDOWSKI (2) – Napastnik FC Barcelony nie miał okazji do wykazania się na tle Meksykanów w pierwszych trzech kwadransach rywalizacji, bo praktycznie nie otrzymał podań. Jeśli już, to Wojciech Szczęsny starał się długą piłką znaleźć Lewandowskiego, ale tego typu akcje były w sumie aktem desperacji. Kapitan Biało-czerwonych raz w szóstej minucie wyróżnił się niezłym zagraniem na wolne pole, ale ostatecznie nic to nie dało. W drugiej połowie Lewy wywalczył rzut karny, którego jednak nie wykorzystał. Nie zdarza się to często, a w tym miesiącu, licząc też mecz La Liga przeciwko Almerii, miało to miejsce po raz drugi. Lewandowski notuje nieco gorszy czas.

Robert Lewandowski (fot. PressFocus)

Udany debiut na mundialu

Krystian BIELIK (4) – Aby opisać występ pomocnika Birmingham wystarczyłyby w sumie słowa: PAN PIŁKARZ. Bielik zmienił w przerwie Nicolę Zalewskiego i miał znaczący wpływ na poprawę gry reprezentacji w środku pola. Nieustępliwy i waleczny. Sporo pracy mieli z nim rywale.

Przemysław FRANKOWSKI – Grał zbyt krótko, aby ocenić.

Arkadiusz MILIK – Grał zbyt krótko, aby ocenić.

Czytaj więcej: Bezbarwny mecz Polski z Meksykiem, Lewandowski mógł zostać bohaterem

Komentarze

Comments 2 comments